Dzięki temu, że prezes spółki Sanford Weill wydał 52 mld USD na zakupy firm finansowych i zmniejszył koszty funkcjonowania grupy, w przyszłym roku zarobi ona więcej niż General Electric, Exxon Mobil czy jakakolwiek inna spółka na świecie. Tak wielki zysk spowoduje, że Citigroup nie odczuje zbytnio 500 mln USD grzywny, jaką nadzór rynku ma nałożyć na bank w zamian za umorzenie śledztwa w sprawie zarzutów o wprowadzanie w błąd inwestorów przez analityków giełdowych firmy.

Wprawdzie wzrost kursu przywrócił inwestorom ponad połowę ze 140 mld USD, które stracili w tym roku do 23 lipca, ale akcje Citigroup wciąż są tańsze o 21% niż 1 stycznia. Sytuuje to spółkę w ostatniej ósemce wśród 24 amerykańskich banków wchodzących w skład indeksu Philadelphia KBW. Akcje Citigroup spadły bardziej w I półroczu niż indeks banków, ale też później szybciej rosły, gdyż z prowadzonych negocjacji wynika, że ewentualna grzywna będzie mniej bolesna dla spółki. Większy wzrost odnotowały tylko papiery Credit Suisse Group, ale też ich wcześniejsza strata sięgała aż 74% do tegorocznego dołka. 500 mln USD kary w zamian za umorzenie dochodzenia w sprawie konfliktu interesów stanowi ok. 3% planowanych zysków banku, a więc tyle, ile zarabia on w ciągu dwóch i pół tygodnia.

Citigroup zatrudnia 270 tysięcy pracowników w ponad stu krajach. Firma jest największym na świecie emitentem kart kredytowych i przoduje w zakresie obsługi kredytów konsumpcyjnych. Wyprzedza też wszystkich konkurentów w rankingu gwarantów emisji obligacji korporacyjnych, zajmuje drugie miejsce pod względem przeprowadzania sprzedaży akcji i trzecie w organizowaniu kredytów. Wchodzący w skład Citigroup bank inwestycyjny Salomon Smith Barney zajmuje piąte miejsce na świecie w kategorii doradztwa przy fuzjach.

Dla inwestorów kondycja oddziałów Citigroup jest ważniejsza niż spodziewana grzywna czy nieznana jeszcze tożsamość następcy, wybierającego się na emeryturę 69-letniego prezesa Weilla.

Zdaniem analityków, Citigroup ma dobre perspektywy rozwoju. - Spółka ta będzie zwiększała zysk o co najmniej 14% przez najbliższe trzy do pięciu lat. Nigdy jeszcze nie miałem tylu jej akcji - powiedział agencji Bloomberga Michael Stead, z kalifornijskiej firmy Wells Capital Management.