Ropczyce znajdują się pod kontrolą funduszy zarządzanych przez Private Equity Poland - Zachodniego i Foksala. W ostatnim czasie rosną obroty papierami spółki na giełdzie i sięgają średnio około 100 tys. zł. Na niskim poziomie, niewiele ponad 7 zł, utrzymuje się kurs. Ożywiony handel nie zwiastuje, przynajmniej na razie, większych zmian w akcjonariacie. Wprawdzie od kilku miesięcy toczą się negocjacje z potencjalnymi inwestorami dla spółki, ale - wbrew oczekiwaniom NFI - nie przyniosły rozstrzygnięć. - Nie spieszymy się. Chcemy dobrze przygotować umowę, określającą warunki ewentualnej transakcji. Rozmowy wciąż się toczą. Nie ma jeszcze jednak ustaleń w najważniejszej dla nas kwestii - ceny - powiedział nam Marek Łatacz, prezes Private Equity Poland. Nie chciał ujawnić nazw potencjalnych kontrahentów. Przyznał jedynie, że rozmowy z jednym z nich są znacznie bardziej zaawansowane niż z pozostałymi. - Nie chcę spekulować, kiedy się zakończą. Nie mogę wykluczyć ani tego, że wkrótce zaskoczymy rynek informacją o ich sfinalizowaniu, ani tego, że się przeciągną - stwierdził.
Ropczyce są producentem materiałów ogniotrwałych. Do głównych klientów należą huty, w tym PHS. Po trzech kwartałach br. spółka notuje 198,74 mln zł przychodów ze sprzedaży i 5,37 mln zł zysku netto (wyniki skonsolidowane).