Reprezentanci MSP i narodowych funduszy inwestycyjnych z grupy PZU zrezygnowali z zasiadania w radzie Ponaru (producent elementów hydrauliki siłowej), aby zablokować zmiany w zarządzie spółki - wynika z naszych informacji. Rada nie może bowiem liczyć mniej niż 5 członków, a od kilku dni - po rezygnacji kolejnych osób - ma ich 4. Czyli w praktyce nie istnieje. Ale podejmuje decyzje.
Zarząd pod kontrolą?
Trzech członków rady, reprezentujących prywatnych inwestorów kontrolujących firmę, zebrało się w piątek i podjęło decyzję o odwołaniu z funkcji prezesa Dariusza Z. (do czasu zakończenia postępowania karnego pozostaje, z jeszcze jedną osobą, zawieszonym członkiem zarządu - obaj menedżerowie są aresztowani pod zarzutem wyprowadzenia z firmy 700 tys. zł) oraz powołaniu na jego miejsce Macieja Mytycha, wcześniej prokurenta firmy. "Zdekompletowana" rada powołała także do zarządu Sławomira Jasiniewskiego.
Gdyby uchwały zostały uznane za ważne, osoby fizyczne, kontrolujące firmę, uzyskałyby większość w zarządzie. Zasiada w nim jeszcze Jerzy Fimowicz, oddelegowany do pełnienia tej funkcji z rady nadzorczej (wybrany do niej przez OFE Dom i Dom Maklerski BZ WBK).
Rodzinna rada