Zgodnie z rządowym projektem aktywizacji zawodowej górników, którzy muszą odejść z pracy w przyszłym roku, wszyscy dostaną propozycję zatrudnienia w innych kopalniach albo w firmach, które utworzą dla nich miejsca pracy. Rząd zapewnia, że w ramach kontraktu regionalnego dla Śląska powstanie 10 tys. nowych etatów. - Ponadto 18 nowych inwestycji w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej powinno dać ponad 2 tys. miejsc pracy. Inne inwestycje na sumę 800 mln dolarów zapewnią zatrudnienie dla kolejnych 4 tys. górników - powiedział Jacek Piechota, szef resortu gospodarki. Nie zdradził, jakie firmy chcą zainwestować na Śląsku. Wiadomo jedynie, że duża część z nich reprezentuje branżę motoryzacyjną.
Rząd chce też zachęcić małe i średnie przedsiębiorstwa do zatrudniania górników. Dzięki kredytowi z Banku Światowego ma zostać utworzony specjalny fundusz, wspierający przedsiębiorstwa dające zatrudnienie zwalnianym pracownikom kopalń . - Forma wsparcia będzie w dużej mierze zależeć od samych firm. Mogą to być dopłaty do oprocentowania kredytów czy pożyczki. Czasem może wystarczyć samo poręczenie kredytu - uważa J. Piechota. O pomoc w funduszu będą też mogli się ubiegać sami górnicy, pragnący założyć własną firmę.
Jak zapewnia minister gospodarki, od przyszłego roku górnicy nie będą mogli korzystać z tzw. urlopów górniczych. Polegają one na tym, że w zamian za odejście z kopalni osoba do chwili przejścia na emeryturę dostaje 75% wynagrodzenia. Będą natomiast dostępne odprawy, w wysokości trzech miesięcznych pensji . - Całość programu aktywizacji będzie kosztowała 800 mln zł. Najwyżej połowa z tego zostanie przeznaczona na odprawy - mówi J. Piechota.
Minister zapewnił, że nie będzie górnika, który propozycji pracy nie dostanie. - Problem polega jednak na tym, ilu z nich zechce skorzystać z naszej oferty. Górnicza Agencja Pracy ma cały czas dla nich propozycje, ale niewielu z nich decyduje się na zatrudnienie, bo nie zadowalają ich warunki finansowe. Jako górnicy zarabiają dużo więcej - uważa J. Piechota.
Program restrukturyzacji sektora zakłada likwidację pięciu spółek węglowych i wygaszenie działalności 7 kopalń. Z pozostałych zakładów ma powstać Kompania Węglowa, która zostanie oddłużona, prawdopodobnie dokapitalizowana kwotą 2 mld zł, a następnie sprywatyzowana. Dwie firmy: Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Katowicki Holding Węglowy, mają istnieć nadal, z tym, że z ich struktur zostaną wydzielone dwie kopalnie, których działalność zostanie wygaszona. W wyniku zmian pracę utraci 35 tys. górników. Ponad połowa z nich przejdzie na emeryturę.