Reklama

Każdy zwolniony dostanie propozycję pracy

Wszyscy z ponad 17 tys. górników, którzy będą musieli odejść z 7 likwidowanych kopalń, dostaną propozycję nowej pracy - oświadczył wczoraj minister gospodarki Jacek Piechota. Problem w tym, że nie chcą oni przyjmować ofert, bo w kopalniach zarabiają więcej.

Publikacja: 04.12.2002 07:51

Zgodnie z rządowym projektem aktywizacji zawodowej górników, którzy muszą odejść z pracy w przyszłym roku, wszyscy dostaną propozycję zatrudnienia w innych kopalniach albo w firmach, które utworzą dla nich miejsca pracy. Rząd zapewnia, że w ramach kontraktu regionalnego dla Śląska powstanie 10 tys. nowych etatów. - Ponadto 18 nowych inwestycji w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej powinno dać ponad 2 tys. miejsc pracy. Inne inwestycje na sumę 800 mln dolarów zapewnią zatrudnienie dla kolejnych 4 tys. górników - powiedział Jacek Piechota, szef resortu gospodarki. Nie zdradził, jakie firmy chcą zainwestować na Śląsku. Wiadomo jedynie, że duża część z nich reprezentuje branżę motoryzacyjną.

Rząd chce też zachęcić małe i średnie przedsiębiorstwa do zatrudniania górników. Dzięki kredytowi z Banku Światowego ma zostać utworzony specjalny fundusz, wspierający przedsiębiorstwa dające zatrudnienie zwalnianym pracownikom kopalń . - Forma wsparcia będzie w dużej mierze zależeć od samych firm. Mogą to być dopłaty do oprocentowania kredytów czy pożyczki. Czasem może wystarczyć samo poręczenie kredytu - uważa J. Piechota. O pomoc w funduszu będą też mogli się ubiegać sami górnicy, pragnący założyć własną firmę.

Jak zapewnia minister gospodarki, od przyszłego roku górnicy nie będą mogli korzystać z tzw. urlopów górniczych. Polegają one na tym, że w zamian za odejście z kopalni osoba do chwili przejścia na emeryturę dostaje 75% wynagrodzenia. Będą natomiast dostępne odprawy, w wysokości trzech miesięcznych pensji . - Całość programu aktywizacji będzie kosztowała 800 mln zł. Najwyżej połowa z tego zostanie przeznaczona na odprawy - mówi J. Piechota.

Minister zapewnił, że nie będzie górnika, który propozycji pracy nie dostanie. - Problem polega jednak na tym, ilu z nich zechce skorzystać z naszej oferty. Górnicza Agencja Pracy ma cały czas dla nich propozycje, ale niewielu z nich decyduje się na zatrudnienie, bo nie zadowalają ich warunki finansowe. Jako górnicy zarabiają dużo więcej - uważa J. Piechota.

Program restrukturyzacji sektora zakłada likwidację pięciu spółek węglowych i wygaszenie działalności 7 kopalń. Z pozostałych zakładów ma powstać Kompania Węglowa, która zostanie oddłużona, prawdopodobnie dokapitalizowana kwotą 2 mld zł, a następnie sprywatyzowana. Dwie firmy: Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Katowicki Holding Węglowy, mają istnieć nadal, z tym, że z ich struktur zostaną wydzielone dwie kopalnie, których działalność zostanie wygaszona. W wyniku zmian pracę utraci 35 tys. górników. Ponad połowa z nich przejdzie na emeryturę.

Reklama
Reklama

Za granicą węgiel tanieje

Sprzedaż węgla w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku, w porównaniu z tym samym okresem 2001 roku, zmalała o ponad milion ton, a jego średnia cena o 1% - wynika z danych Państwowej Agencji Restrukturyzacji Górnictwa. Mniejsza sprzedaż i przychody oraz ponad 20,6 mld zł długu to, przy nadprodukcji węgla i wysokich kosztach jego wydobycia, główne powody strat netto branży. Po październiku sięgnęły one 163,1 mln zł. Gdyby nie ustawowe umorzenia części długu, wyniosłyby 653 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama