Poligrafia przed kilkoma tygodniami uzyskała sądowy nakaz zapłaty przez 4Media 1,7 mln zł. Dług to efekt poręczenia udzielonego przez medialną firmę powiązanemu z nią jeszcze do niedawna Druk Serwisowi. - Nakaz złożyliśmy do komornika. Podzieliliśmy się z nim także wiedzą na temat majątku spółki, w tym jej udziałów w firmach zależnych, i ewentualnych źródeł dochodów, np. od dystrybutorów prasy. Komornik podjął już działania. Z drugiej strony, próbowaliśmy polubownie rozwiązać sprawę. Nie udało się - mówi Helena Zych, prezes Poligrafii. Twierdzi, że spółka otrzymała propozycję objęcia nowych akcji 4Media w zamian za wierzytelność, ale firmę interesuje gotówka. - Po przeanalizowaniu sprawy doszliśmy do wniosku, że nie byłoby to dobre rozwiązanie. Rozmawialiśmy także o rozłożeniu płatności na raty. Chcieliśmy jednak uzyskać na początek przynajmniej 50% należności. Propozycja została odrzucona. Usłyszeliśmy, że dłużnik nie ma środków finansowych. W tej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak wnioskować o jego upadłość. Musimy dbać o interes własnych akcjonariuszy - mówi H. Zych.
Poligrafia do wniosku o upadłość dołączyła pisma zarządu 4Media, potwierdzające, że medialnej firmie brakuje gotówki i nie jest ona w stanie regulować długów. - Sądzę więc, że sąd będzie mógł szybko podjąć decyzję - ocenia prezes Zych. Jednocześnie wierzyciel wnioskuje o zakaz zaciągania dalszych zobowiązań i dokonywania jakichkolwiek rozporządzeń majątkiem 4Media. Chodzi o zabezpieczenie roszczeń. Wierzyciel chce uniknąć sytuacji, w której mogłoby nastąpić pogorszenie sytuacji firmy, przez co spadłyby szanse na odzyskanie należności.
Prezes Zych pytana, czy Poligrafia bierze pod uwagę wycofanie wniosku o upadłość, gdyby otrzymała satysfakcjonujące ją propozycje finansowe, odpowiada twierdząco. - Nigdy nie mówimy nigdy. Nie jesteśmy firmą, która chce szkodzić innym przedsiębiorstwom - mówi. Twierdzi jednak, że "dotychczasowe rozmowy były niepoważne", a nowe propozycje musiałyby być "naprawdę sensowne".
- Zarząd traktuje wniosek Poligrafii jako formę nacisku. Prowadziliśmy negocjacje z wierzycielem. Okazuje się, że przybrały nieoczekiwaną formę. Czekamy na wpłynięcie dokumentów do spółki - mówi Monika Sarnecka, rzecznik 4Media. Nie wiadomo, jaka, w obecnej sytuacji, jest strategia zarządu medialnego holdingu. Wniosek Poligrafii zaniepokoił inwestorów. Kurs na wczorajszym zamknięciu wyniósł 28 groszy, o 9,7% mniej niż we wtorek.