Krzysztof Grzesiowski i Roman Czejarek: Panie premierze, co oznacza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentowych o 0,25 punktu? Jak to się przekłada na gospodarkę?
Grzegorz Kołodko: (...) Spodziewano się większej obniżki. Inflacja jest bardzo, bardzo niska i nadal spada, przede wszystkim na skutek bardzo niskich cen żywności, co nie jest radosną informacją dla rolników, dla producentów żywności, ale z pewnością cieszy nas, konsumentów. Drugim istotnym elementem tak niskiej inflacji, zbicia inflacji, jest to, że polski rynek jest głęboko zrównoważony - jest to w istocie rynek konsumentów (...) Jeśli chodzi o samą sytuację budżetu, to budżet na rok przyszły domknął się. Udało nam się zminimalizować w istniejących warunkach koszt obsługi długu publicznego i nie chodzi tu o jakieś doraźne ruchy RPP, ale perspektywę wieloletnią (...)
A jak pan sądzi, jak na to zareagują banki komercyjne? Bo to, że obniżą oprocentowanie lokat, to wiadomo z góry, a co będzie z kredytami?
G.K.: Kredyty też tanieją - spadają stopniowo stopy procentowe. Najczęściej banki komercyjne zachowują się w ten sposób, że dostosowują swoje stopy procentowe, w przypadku obniżki stóp procentowych Banku Centralnego, ale na nieco mniejszą skalę i z pewnym opóźnieniem. I jeżeli patrzeć na to, jak zachowywały się banki komercyjne na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, to one też istotnie obniżyły oprocentowanie kredytów, choć może nie aż tak głęboko jak depozytów (...)
Ta różnica się powiększa, niestety.