"To są oświadczenia, które w swojej treści są dosyć ogólne i w żaden sposób nie posuwają naprzód w porównaniu ze wspólnym oświadczeniem NBP i MF parę miesięcy temu. Rynki finansowe najbardziej interesuje, jaki będzie centralny parytet, a w tej kwestii nie ma żadnych wskazówek" - powiedział Rybiński.
"Wydaje mi się, że nie jest to żadnym zaskoczeniem, gdyż prawdopodobnie w połowie 2004 roku będziemy musieli wprowadzić szerokie pasmo wahań z jakimś ustalonym kursem centralnym, gdyż będziemy wchodzili do ERM 2" - dodał.
Zdaniem Rybińskiego istotne jest, że bank centralny mówi o rynkowo ustalonym centralnym parytecie, a jednocześnie MF chciałoby, aby parytet centralny był znacząco osłabiony wobec kursu rynkowego.
NBP poinformował w czwartek, w reakcji na wywiad wiceministra finansów Ryszarda Michalskiego dla PAP, że nie wyklucza możliwości pogodzenia polityki bezpośredniego celu inflacyjnego z wprowadzeniem szerokiego pasma wahań kursu wokół rynkowo wyznaczonego parytetu.
NBP przypomniał też, że w polityce pieniężnej nadal obowiązuje strategia bezpośredniego celu inflacyjnego, wykluczająca wyznaczanie konkretnego kursu walutowego.