Z jednej strony doszło niedawno do wybicia w dół z dwumiesięcznej konsolidacji, co skłania do potraktowania wzrostów z dwóch ostatnich sesji jako ruchu powrotnego do dolnej jej granicy. Z drugiej - wysokość takiej konsolidacji jest na tyle niewielka, że stawianie w oparciu o nią prognozy na przyszłość jest mało wiarygodne (tym bardziej że zasięg spadków z niej wynikający mógł już zostać wypełniony cieniem świecy z ostatniej środy).

Przekroczenie wrześniowego maksimum przy 1,49 zł stwarzałoby możliwość udanego ataku na linię półtorarocznego trendu malejącego (1,70 zł) i interpretowania ostatnich 2,5 miesiąca notowań jako korekty wcześniejszej zwyżki. Zamknięcie poniżej 1,19 zł będzie przemawiać za dalszymi spadkami. Na tej drodze znajdują się dwie główne bariery popytowe: na poziomie ok. 1 zł, w pobliżu którego wypadły dołek z 4 września i szczyt z 7 sierpnia oraz na poziomie historycznego minimum przy 73 gr.