W ramach przygotowanego przez rządowy zespół programu restrukturyzacji i prywatyzacji sektora energetycznego przewidziano m.in. kontynuację rozbudowy Południowego Koncernu Energetycznego. Ministerstwo Skarbu Państwa chce dokapitalizować PKE akcjami kolejnych firm. Najwięcej kontrowersji budzi chęć włączenia do koncernu, będących w rękach Skarbu Państwa akcji PAK oraz kopalni węgla brunatnego Konin i Adamów.
Pomysł MSP już na starcie wywołał dyskusję w Elektrimie, posiadającym akcje PAK. Rzeczniczka tej spółki Ewa Bojar powiedziała kilkanaście dni temu, że "resort skarbu nie może podjąć żadnych działań wobec PAK bez zgody Elektrimu, który ma kontrolę operacyjną nad spółką". Elektrim nie ma jednak pieniędzy na odkupienie od MSP 50% akcji PAK, a wartość tej transakcji to co najmniej 200-250 mln euro.
Pomysł włączenia ZE Pątnów - Adamów - Konin do PKE wzbudził też ostry sprzeciw związkowców. Prezydium konińskiej Solidarności stanowczo sprzeciwiło się zniesieniu osobowości prawnej i włączeniu PAK i dwóch kopalni węgla brunatnego do PKE.
- Główne zagrożenia związane z takim połączeniem to zatrzymanie inwestycji energetycznych w regionie konińskim, zmniejszenie produkcji energii elektrycznej i pogorszenie kondycji ekonomicznej PAK. Negatywna sytuacja odbije się też na innych zakładach, w tym na kopalniach - usłyszeliśmy w siedzibie NSZZ "S".
Związkowcy przewidują, że pomysły MSP doprowadzą do spadku przychodów samorządów i dużych zwolnień. Mają też pretensje do ministra skarbu o brak jakichkolwiek konsultacji.