Reklama

Rolnik nie będzie mógł doić

Publikacja: 13.12.2002 09:27

Monika Olejnik: Bierze Pan na siebie polityczną odpowiedzialność. Jedzie Pan do Kopenhagi, a przedtem pan mówi, że są trzy warunki, które muszą być spełnione. Unia ma przyjąć, że dopłaty bezpośrednie mają wynieść powyżej 40%, i te dopłaty można będzie zwiększać z krajowego budżetu do 100%, mają też być zwiększone limity produkcji mleka. Jeżeli te postulaty nie zostaną spełnione, czy zaproponuje Pan zerwanie rozmów w Kopenhadze?

Jarosław Kalinowski, wicepremier (PSL): (...) Tak, już w sobotę przedstawiłem premierowi, członkom Rady Ministrów pewne warunki, które uważam za minimalne, a których przekroczyć nie powinniśmy. (...) Z naszej strony jest elastyczność i z mojej strony też jest elastyczność, ale musimy przecież znaleźć granice kompromisu. I ja tę granicę kompromisu określiłem.

Dobrze, ale jeżeli nie będzie tej granicy kompromisu?

Jeżeli uznam, że warunki, określone w tych pułapach, nie są wypełnione, że to zagraża naszym interesom, to nie będę mógł powiedzieć "tak" dla Unii.

I wtedy Pan odejdzie od stołu rozmów w Kopenhadze?

Reklama
Reklama

To już naprawdę nie jest kwestia demonstracji. To jest kwestia oceny tego, czym zakończą się te negocjacje. Ja odpowiadam za rolnictwo. Oczywiście patrzę na rolnictwo przez pryzmat całej gospodarki, bo tak zawsze trzeba patrzeć, ale skoro odpowiadam za rolnictwo, to muszę patrzeć, czy te warunki dadzą szansę rozwoju, czy też doprowadzą do takich ograniczeń, że nie będziemy mieli szansy na reformę, rozwój naszego rolnictwa, a tym samym, że będziemy coraz większym importerem żywności.

Czego, mleka?

Również.

Przepraszam, panie premierze, ale czy limity produkcji oznaczają to, że rolnik nie będzie mógł wydoić krowy?

Tak, limit produkcji oznacza to, że jeżeli przekroczymy ten wyznaczony limit, to Polska będzie musiała płacić olbrzymią karę za jego przekroczenie. Natomiast to, co nam się dzisiaj proponuje, to jest czterysta tysięcy ton, w tej chwili już mniej niż przetwarzamy. Gdyby przyjąć takie rozwiązania w 2005 roku, Polska już by była importerem mleka i przetworów mlecznych.

Jeszcze raz: Czyli rolnik nie będzie mógł doić krowy?

Reklama
Reklama

Rolnik nie będzie mógł doić krowy, bo przetwórstwo nie będzie mogło przetwarzać tego mleka.

(Fragment zapisu rozmowy.

Tytuł i skróty - PARKIET)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama