Reklama

Z długu na metro

Senat przyjął ustawę budżetową na przyszły rok. Izba wyższa wprowadziła do niej 50 poprawek, co oznacza, że dochodami i wydatkami państwa jeszcze raz będzie musiał zająć się Sejm. Jednym z największych zwycięzców jest Warszawa, która ma szansę na 70 mln zł na budowę metra. Znów przegrał Instytut Pamięci Narodowej, któremu zabrano kolejne 3 mln zł.

Publikacja: 14.12.2002 08:45

Warszawiacy nie powinni jednak zbytnio się cieszyć, bo pieniądze na metro dostaną pod kilkoma warunkami. Jeśli do końca trzeciego kwartału przyszłego roku da się zaoszczędzić na obsłudze długu minimum 135 mln zł, to podziemna kolejka dostanie 35 mln zł. Reszta pójdzie na pomoc społeczną.

Więcej z akcyzy i ceł

Druga połowa zaplanowanej kwoty dla stolicy weźmie się z wyższych dochodów z akcyzy i ceł - o ile takie będą. Sejm spodziewa się, że do końca września przyszłego roku wpływy w tej części budżetu mogą być większe nawet o 545 mln zł, w porównaniu z tym, co zaplanował rząd. Opozycja określiła wówczas tę poprawkę jako wirtualną i propagandową.

- Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Komisja gospodarki i finansów przyjęła taką zasadę, że opiniowała te poprawki, które są realne, a nie wirtualne - mówił senator SLD Marek Balicki. Jego zdaniem, podobnie było ze środkami na remonty stołecznych wiaduktów w tym roku. - Bardzo mało prawdopodobne pieniądze - 35 mln zł - jednak się znalazły - mówił senator Balicki.

Izba wyższa wykazała się zresztą jeszcze większym optymizmem niż Sejm, bo zwiększyła pulę warunkowych dochodów z cła i akcyzy o kolejne 20 mln zł. Środki te mają zostać przeznaczone na pracownie internetowe w szkołach. Dzięki temu nieznacznie wyższe będą dochody i wydatki całego budżetu. Wpływy mają wynieść 155,7 mld zł, przy 194,4 mld zł wydatków.

Reklama
Reklama

Samolot dla rządu

Senat nie posłuchał ostrzeżeń Ministerstwa Finansów i obciął wydatki Instytutu Pamięci Narodowej oraz podległych mu jednostek o ok. 3 mln zł. IPN jest jedną z 14 instytucji, na które rząd nie ma wpływu przy tworzeniu projektu budżetu. Instytutowi zabrano już ok. 10 mln zł podczas prac sejmowych. Do tej pory plan jego wydatków stopniał z 98,2 mln zł do 85,1 mln zł. To jedno z największych procentowo cięć, jakie przeprowadził parlament w instytucjach centralnych.

Powody do radości ma za to minister Marek Wagner, szef Kancelarii Premiera. Zgodnie z jego sugestiami, Senat przywrócił pierwotną wielkość rezerwy celowej na inwestycje w tzw. środki transportu specjalnego. Pod tą nazwą kryje się plan zakupu nowych samolotów, którymi ma latać rząd. Rada Ministrów chciała, aby wydatki na ten cel wynosiły 42 mln zł, bo bez tej kwoty - jak mówił minister Wagner - nie ma co rozpoczynać prac nad przetargiem. Sejm obciął je o 12 mln zł, przeznaczając te pieniądze na usuwanie skutków klęsk żywiołowych.

O tym, czy posłowie będą obstawać przy swoim zdaniu, przekonamy się najprawdopodobniej w środę. Wtedy właśnie będą głosować nad senackimi poprawkami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama