Kilkanaście miesięcy temu katowicka spółka zmieniła profil działalności. Zarząd ocenił wtedy, że to jedyny sposób na odpracowanie strat. Zamiast generować przychody ze sprzedaży powierzchni reklamowej w portalu o tej samej nazwie, Hoga sprzedaje rozwiązania informatyczne: sprzęt i oprogramowanie. Współpracuje z wieloma partnerami. Niedawno podpisała umowę z należącą do grupy ComArchu firmą CDN, producentem oprogramowania księgowego dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Zmiana branży przynosi efekty. Pod koniec listopada Hoga.pl poinformowała, że w 2002 roku odnotuje 8,9 mln zł przychodów, czyli o 43% wyższe, niż wcześniej zapowiadał zarząd.
Mimo to spółka nadal jest nierentowna. Jej kierownictwo zapewnia, że na koniec tego roku strata netto nie będzie wyższa niż 2 mln zł. - Osiągnięcie progu rentowności zaplanowaliśmy na II kwartał 2003 roku - powiedział Rafał Stefanowski.
Jego zdaniem, jest kilka elementów, które tłumaczą wczorajsze wzrosty na akcjach katowickiej firmy. - Podniesienie prognozy, zwiększenie zaangażowania w spółkę prezesa przekonały inwestorów, że przyjęta 1,5 roku temu strategia przynosi efekty i nie była tylko medialnym zabiegiem - ocenia R. Stefanowski. Prezes Hogi, Tomasz Kosobucki 12 i 13 grudnia dokupił 25,9 tysięcy akcji spółki. Obecnie dysponuje nieco ponad 66,5 tys. walorów i 1,66% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Spółka poinformowała o tym w poniedziałek.
Jak powiedział R. Stefanowski, inwestycja szefa Hogi oznacza, że w średnim, a nawet długim terminie może ona przynieść zysk. Obecnie spółka jest bowiem niedowartościowana. - Nie spodziewamy się znaczących zmian w akcjonariacie - stwierdził.