Reklama

BIG-BG nie planuje emisji akcji

Akcjonariusze BIG-BG podjęli wczoraj decyzję o zmianie nazwy spółki na Bank Millennium. Powołali również do rady nadzorczej byłego szefa resortu finansów Marka Belkę. Prezes banku Bogusław Kott zapowiedział, że spółka nie wyemituje w przyszłym roku akcji, nie wykluczył jednak zaciągnięcia pożyczki podporządkowanej.

Publikacja: 19.12.2002 07:49

BIG-BG zdecydował się na zmianę nazwy, ponieważ z przeprowadzonych badań marketingowych wynika, że marka Millennium, pod którą działa jego bankowość detaliczna, kojarzy się m.in. z wiarygodnością, bezpieczeństwem, siłą i solidnością, a jej rozpoznawalność rośnie. Choć nazwa BIG-BG wywoływała podobne odczucia, to jednak ankietowani twierdzili, że jest nienowoczesna i wiąże się z małą elastycznością. Przyjęcie nowej nazwy wymaga zmiany statutu spółki. Sąd prawdopodobnie zarejestruje ją do końca marca przyszłego roku. Wprowadzanie nowej nazwy do placówek ma się zakończyć przed wakacjami. - Koszty tej operacji nie powinny przekroczyć 25 mln zł - szacuje B. Kott.

Akcjonariusze na wczorajszym NWZA powołali Marka Belkę do rady nadzorczej, która teraz będzie liczyła dziewięć osób. M. Belka był już wcześniej członkiem rady nadzorczej BIG-BG. Zrezygnował w momencie powołania go na stanowisko ministra finansów, które sprawował do lipca tego roku. Obecnie jest również doradcą amerykańskiego banku inwestycyjnego J.P. Morgan.

Wczoraj prezes Bogusław Kott nie ujawnił prognozy finansowej na przyszły rok. Wyjaśnił jednak, że poza sprzedażą blisko 20% akcji PolCardu na wynik banku nie będą wpływały żadne jednorazowe transakcje. Dodał, że sprzedaż PolCardu w tym roku jest technicznie niemożliwa. Dlatego wysokość dochodów będzie zależeć przede wszystkim od działalności podstawowej. Po trzech kwartałach br. zysk netto banku wyniósł 247,2 mln zł, wobec 15,8 mln zł w tym samym okresie ub.r.

B. Kott powiedział, że podstawowe nakłady na infrastrukturę banku, w tym system informatyczny, zostały już poniesione. BIG-BG przewiduje dalsze ograniczanie kosztów. Nie wyklucza przy tym redukcji zatrudnienia. Jednak decyzja w tej sprawie będzie zależeć od rozwoju biznesu w przyszłym roku.

- W przyszłym roku najprawdopodobniej nie będziemy potrzebowali nowego kapitału - powiedział prezes. Dodał, że jeśli nastąpi ożywienie gospodarki i idący za tym wzrost popytu na kredyty, to wówczas bank rozważy zaciągnięcie pożyczki podporządkowanej (zaliczanej do kapitałów własnych).

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach Banco Commerciale Portugues, inwestor strategiczny BIG--BG, zwiększył swój pakiet akcji do 50%. Według B. Kotta, akcjonariusz ten nie występował do KPWiG o zgodę na dalszy wzrost zaangażowania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama