Zysk netto spółki spadł do 52,9 mln euro, czyli 52 centów na akcję w ciągu trzech miesięcy zakończonych 31 października z 61,9 mln euro lub 61 centów na akcję w takim samym okresie ub.r.

Trzeci pod względem wielkości na świecie producent luksusowych towarów, podobnie jak jego rywale, tacy jak Cie Financiere Richemont, odczuwają skutki spowolnienia rozwoju gospodarczego. Nawet ich klienci obawiają się bowiem dalszego pogorszenia koniunktury oraz wojny w Iraku i na wszelki wypadek zmniejszają wydatki na takie artykuły, jak torebki Gucciego po tysiąc dolarów. Przed 10 dniami spółka obniżyła prognozę całorocznych przychodów.

Kurs akcji Gucci niewiele się wczoraj zmienił na giełdzie w Amsterdamie i wynosił 87,65 euro, a od początku roku papiery te straciły 8,3%. Natomiast walory francuskiej sieci detalicznej Pinault-Printemps-Redoute, która ma 53-proc. udział w Gucci, staniały wczoraj o 0,9%, a od początku roku ich kurs spadł o ponad połowę. Analitycy nie spodziewają się dalszych spadków kursu akcji Gucciego, bo Pinault-Printemps zobowiązał się w 2004 r. kupić resztę jego papierów po 101,5 USD.