Reklama

Eliot Spitzer, reformator Wall Street, człowiekiem roku - prasa

30.12.Londyn (PAP) - Reformator Wall Street, 43-letni Eliot Spitzer, prokurator stanu Nowy Jork, który rzucił wyzwanie najpotężniejszym instytucjom finansowym świata i wyszedł z niego zwycięsko, został "człowiekiem roku" tygodnika "Sunday Times".

Publikacja: 30.12.2002 17:42

Na wiosnę tego roku Spitzer zmierzył się z największą firmą

brokerską świata Merrill Lynch, oskarżając ją o nadużycie zaufania

inwestorów. ML zalecał im kupowanie akcji spółek, o których jego

analitycy w prywatnych e-mailach wyrażali jak najgorsze zdanie.

"Spitzer to człowiek, któremu przyświecała misja ujawnienia i

Reklama
Reklama

wykorzenienia korupcyjnych praktyk obecnych w systemie finansowym"

- napisał "Sunday Times".

ML nie docenił przeciwnika, ale w obliczu jego nieustępliwości

zgodził się na pozasądową ugodę, która kosztowała firmę 100 mln

dolarów.

Kolejnym celem dla Spitzera były Credit Suisse First Boston -

Reklama
Reklama

czołowy reasekurant "gorących akcji" debiutujących na parkiecie

pod koniec lat 90., i Citigroup, którego analityk Jack Grubman był

największym gwiazdorem wśród analityków specjalizujących się w

wycenie spółek sektora telekomów.

Dochodzenie Spitzera objęło też banki Morgan Stanley i Goldman

Sachs.

Reklama
Reklama

W połowie grudnia prokurator stanowy Nowego Jorku osiągnął

największy sukces. Czołowe instytucje finansowe Wall Street

zgodziły się na rekordowy pakiet w wys. 1,4 mld dolarów w ramach

uregulowania roszczeń, z którymi wystąpili inwestorzy poszkodowani

na krachu spółek sektora TMT (technologia-media-telekomunikacja)

Reklama
Reklama

dlatego, że ślepo ufali zaleceniom analityków.

Porozumienie przewiduje m.in. zakaz praktyki znanej jako

"spinning", a polegającej na tym, że reasekurant akcji

debiutujących na giełdzie daje pewną ich część swoim wybranym

klientom. Inne punkty nakazują ścisłe rozdzielenie działów analiz

Reklama
Reklama

spółek od bankowości inwestycyjnej i powołanie niezależnego biura

analiz.

Największe szkody w 2002 roku luminarze Wall Street ponieśli w

sferze reputacji. Zmiany praktyki, nawet daleko idące, nie

przywrócą utraconego zaufania inwestorów - podkreśla "Sunday Times".

Reklama
Reklama

"Działania Spitzera wymierzone są przede wszystkim przeciwko Wall

Street, ale biorąc pod uwagę to, że amerykańskie firmy odgrywają

pierwszoplanową rolę w globalnym rynku usług finansowych, nie

ulega wątpliwości, że ich skutki będą odczuwalne w całym świecie" -

dodaje gazeta.

Sukces Spizera tygodnik zestawia z nieefektywną nowojorską

Komisją ds. Papierów i Giełd (SEC) - regulatorem Wall Street.

"Gdyby Harvey Pitt, który rozpoczął 2002 rok jako przewodniczący

SEC po to, by pod koniec roku otrzymać dymisję, właściwie

wypełniał swoje obowiązki, to dla Spitzera nie byłoby zajęcia" -

pisze "Sunday Times". (PAP)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama