Warto przypomnieć, że ta luka już dwukrotnie powstrzymywała spadki (13 listopada i 20 grudnia), więc uzasadnione jest oparcie w tej chwili linii obrony właśnie o ten poziom. Jednocześnie nie można pominąć faktu, że kurs spółki znajduje się w długoterminowym trendzie malejącym i nie można wykluczyć, że od początku grudnia rozwija się kolejna fala bessy. Dlatego z obrony wsparcia trudno wyciągać pozytywne wnioski na przyszłość i ewentualny ruch w górę można wykorzystać do zakończenia inwestycji.

Ostatecznym sygnałem sprzedaży będzie zamknięcie poniżej 26 zł, torujące drogę do osiągnięcia historycznego minimum przy 22,80 zł. Przesłanką dającą powody do optymizmu stanie się zasłonięcie okna bessy z 18 grudnia, przy 29,20 zł. Dopiero wtedy warto rozważyć kupno tych papierów.