Reklama

Vistula sprzedała akcje

Firmy zależne Vistuli sprzedały niemal 13% walorów spółki- -matki. Jej zarząd próbuje w ten sposób wzmocnić pozycję PZU przed walnym przedsiębiorstwa, które ma wybrać nową radę nadzorczą. Broni się też przed próbami ponownego przejęcia kontroli nad firmą przez holenderski H.I.P. Holding.

Publikacja: 31.12.2002 08:30

Wczoraj obroty akcjami Vistuli były rekordowe. Wolumen sięgnął ponad 637 tys. papierów. Ponad 631 tys. sprzedały Vistula Market oraz AI Polska - podmioty zależne od giełdowej spółki. Oficjalnie celem była realizacja wymogów art. 363 kodeksu spółek handlowych, który, w ocenie firmy, nakłada na nią obowiązek zbycia akcji bądź ich umorzenia, a także poprawa płynności finansowej przedsiębiorstwa. W gruncie rzeczy chodziło jednak o wzmocnienie pozycji PZU (ma ponad 12% akcji Vistuli) na najbliższym, zaplanowanym na 24 stycznia, walnym spółki, które ma dokonać zmian w radzie nadzorczej. PZU i podmioty zależne od Vistuli (po wczorajszych transakcjach wciąż kontrolują około 10% walorów) są w opozycji do głównego akcjonariusza - holenderskiego H.I.P. Holding (ma około 23% akcji).

Obrona przed H.I.P. Holding

Sprzedaż została przeprowadzona na wypadek, gdyby firma znowu znalazła się pod kontrolą H.I.P. Holding. Transakcjom towarzyszyło zawarcie umów opcji, zgodnie z którymi grupa Vistuli będzie mogła odkupić walory (po cenie z poniedziałkowych transakcji powiększonej o wartość pieniądza w czasie) lub też ich nabywcy będą mogli zażądać odkupienia od nich akcji. Z naszych informacji wynika jednak, że umowy nie stwarzają ryzyka, że H.I.P. odzyskując kontrolę na spółką przed WZA, będzie mógł również przejąć akcje, korzystając z opcji. Do czasu walnego akcje nie mogą bowiem wrócić do grupy Vistuli.

Rada się uzupełnia

Te "obronne" działania dotychczasowego - dwuosobowego - zarządu wiążą się z aktywnością rady nadzorczej spółki. Rada w ocenie kierownictwa firmy nie istnieje, bo po rezygnacji 2 osób liczy tylko trzech członków - mniej niż przewiduje statut przedsiębiorstwa. "Zdekompletowany" organ nadzorczy dokoptował wprawdzie dwóch nowych członków, ale, zdaniem zarządu, bezprawnie. Radzie nie przeszkodziło to jednak w podjęciu decyzji o odwołaniu wiceprezesa Michała Wójcika i powołaniu do zarządu 5 osób (z czego jedna została oddelegowana z rady nadzorczej). Prezesem miałby zostać ponownie Roman Wenzel, który niedawno złożył rezygnację ze stanowiska szefa firmy. Jest on kojarzony z Georgem Tsagamilisem, greckim biznesmenem reprezentującym w Vistuli interesy H.I.P. Holding oraz będącym przedstawicielem Intraco Monte Carlo, firmy dostarczającej Vistuli towary w ramach projektu Artisti Italiani. Realizacja tego projektu przyniosła giełdowej spółce ogromne straty.

Reklama
Reklama

Rada zachowała na stanowisku dotychczasowego członka zarządu Mieczysława Straka oraz powołała w skład ścisłego kierownictwa głównego księgowego Mateusza Żmijewskiego. Obaj, jak wynika z nieoficjalnych informacji, oświadczyli, że nie mogą uznać jej decyzji.

Z przewodniczącym rady Markiem Małeckim nie udało nam się wczoraj skontaktować.

VRG
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama