Reklama

Ostrożne prognozy analityków

Publikacja: 02.01.2003 08:39

Sebastian Buczek,

wiceprezes zarządu, doradca inwestycyjny ING Investment Management (Polska)

Ostatnie dane dotyczące stanu globalnej gospodarki nie napawają optymizmem. Przyszły rok upłynie na świecie pod znakiem stagnacji. Wcześniejsze oczekiwania analityków okazały się zatem zbyt optymistyczne.

W Polsce sytuacja gospodarcza powinna się poprawić, aczkolwiek bardzo dużo zależy od relacji złotego do euro. Jeśli nasza waluta utrzyma się na poziomie 3,9-4,0 zł/euro, to mamy szansę na dalszy wzrost eksportu i wydźwignięcie się gospodarki z obecnego stanu. Jeśli złoty wzmocni się do np. 3,6 zł/euro, to niestety, zła sytuacja ekonomiczna naszych zachodnioeuropejskich partnerów da się nam we znaki.

Co stanie się na GPW? Prawdopodobny jest kilkunastoprocentowy wzrost rynku. Wyniki spółek po raz pierwszy od dobrych kilku lat powinny być lepsze. Będzie to efektem restrukturyzacji, niższych kosztów finansowych, a także tworzenia mniejszych rezerw przez banki. W gronie faworytów widzę spółki średniej wielkości. Z dużych podmiotów na wyróżnienie zasługuje jedynie Telekomunikacja Polska. Nadal zmieniać się będzie struktura oszczędności Polaków. Coraz więcej osób będzie dokładnie liczyć swoje zyski i powierzać środki funduszom inwestycyjnym.

Reklama
Reklama

Koniunktura na GPW

Polecane spółki - Telekomunikacja Polska, średnie firmy

Andrzej Kosiński

CFA, zarządzający portfelem AIG Asset Management

Na polskiej giełdzie, mimo że wycena spółek kształtuje się na dosyć wysokim poziomie, potencjał do zwyżek nie jest wyczerpany. Pomyślny wynik negocjacji z Unią Europejską może przełożyć się na zwiększenie pozycji aktywów polskich w globalnych funduszach. Stopniowo powinna się też dokonywać zmiana struktury oszczędności Polaków. Ogromny spadek stóp procentowych będzie skłaniał do poszukiwania aktywów o większej rentowności, szczególnie jeśli za kilka miesięcy okaże się, że inwestycje w obligacje przestały zapewniać wysokie stopy zwrotu.

W przyszłym roku główne zagrożenia dla naszej gospodarki i giełdy pochodzić będą z otoczenia zewnętrznego. Na globalnym rynku trwa obecnie rozpoczęte w październiku odreagowanie spadku cen akcji, które zakłada, iż gospodarka ma najgorsze za sobą. Tymczasem wydaje się, że istnieje spore prawdopodobieństwo dalszego obniżenia aktywności gospodarczej, zarówno w USA, jak i Europie Zachodniej. Jeśli ten negatywny scenariusz miałby się ziścić, polskiej gospodarce zabraknie motoru napędowego w postaci eksportu, a popyt wewnętrzny pozostanie w najbliższej przyszłości słaby. W takiej sytuacji wzrosty na rynku akcji będą raczej niemożliwe.

Reklama
Reklama

Mariusz Adamiak,

dyrektor departamentu zarządzania aktywami Pioneer Pekao Investment Management

Indeksy warszawskiej giełdy zanotują w przyszłym roku wzrost o 10-15%. Czynnikami pozytywnymi dla rynku będą: ożywienie gospodarcze, duże zainteresowanie rynkiem inwestorów instytucjonalnych przy ograniczonej płynności, zmniejszenie względnej atrakcyjności lokat bankowych, spadek ryzyka inwestycyjnego związany z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Zagrożenia dla rynku stanowią dość wysokie wyceny niektórych spółek oraz niepewna sytuacja na rynkach międzynarodowych. Rok 2003 będzie kolejnym trudnym rokiem dla branży IT, choć ewentualne rozstrzygnięcia dużych kontraktów mogą pozytywnie wpłynąć na kursy zwycięzców, mimo że przychody realizowane będą w następnych latach. Oddech powinna złapać branża bankowa, w której powoli zacznie się poprawiać jakość aktywów. Zupełnie nieźle zapowiada się rok dla spółek produkujących dobra konsumpcyjne. W telekomunikacji stacjonarnej oczekuję raczej stagnacji, zaś w komórkowej dalszego wzrostu. Trudny rok zapowiada się dla branży reklamowej. Wyraźne odbicie, po bardzo złych ostatnich latach, powinno nastąpić w budowlance. Z dużych spółek największe szanse na wzrost mają: TP SA, Pekao SA, BZ WBK, PKN Orlen, natomiast spośród tych o średniej kapitalizacji, tzw. mid-capów, m.in.

Koniunktura na GPW

Perspektywiczne branże - banki, dobra konsumpcyjne, budowlanka

Polecane spółki - Telekomunikacja Polska, PKN Orlen, Pekao SA, BZ WBK, Stomil Olsztyn, Dębica, Kęty, Polifarb Cieszyn, Polfa Kutno, Świecie

Reklama
Reklama

Robert Nejman,

członek zarządu i doradca inwestycyjny w CA IB Investment Management

Spodziewam się, że w 2003 roku indeksy GPW wzrosną, nie będzie to jednak zmiana spektakularna. Oceniam, że WIG20 zyskać może do 20%. Szczególnie atrakcyjna dla inwestorów będzie, moim zdaniem, grupa spółek producenckich. Mam tu na myśli zarówno spółki oponiarskie, wytwórców dóbr konsumpcyjnych, jak i półproduktów. Już teraz poprawiają one wyniki w tempie dużo szybszym niż chociażby segment IT.

Spośród dużych spółek do najatrakcyjniejszych należeć będzie w dalszym ciągu TP SA, w przypadku której prawdopodobieństwo zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych jest największe. Będzie interesująca nie tylko ze względu na swoją wielkość. Lekko optymistycznie nastrajają zmiany w polityce relacji z klientami Telekomunikacji. Moim zdaniem, liberalizacja rynku nie przesądzi o jej wycenie. Proces ten trwa już od jakiegoś czasu, a TP SA dobrze radzi sobie z konkurencją. Wśród spółek o mniejszej kapitalizacji na uwagę zasługiwać będzie Mieszko, którego dobre wyniki nie znajdują na razie odbicia w wycenie rynkowej. Atrakcyjnymi firmami wydają się również Cersanit i Echo. Ta ostatnia ze względu na oczekiwane odbicie w branży budowlanej.

Koniunktura na GPW

Reklama
Reklama

Perspektywiczne branże - opony, dobra konsumpcyjne, półprodukty, budowlanka

Polecane spółki - Telekomunikacja Polska, Cersanit, Echo, Mieszko

Grzegorz Stulgis,

zarządzający w Credit Suisse Asset Management

Rok 2003 będzie lepszy od minionego. Gospodarka w optymistycznych założeniach ma szanse na wzrost o 3%. Już teraz widać, że niektóre ze spółek rozpoczęły programy inwestycyjne, co też jest dobrym prognostykiem na nowy rok. Chciałbym, żeby po 2003 roku okazało się, że firmy poprawiły swój zysk na akcję o 20%. Również w optymistycznym wariancie liczę na około 20-proc. wzrost rynku w Warszawie. Z sektorów obecnych na GPW być może telekomunikacja okaże się wzrostowa i lepsza od indeksów. Poza tym dobre wyniki mogą pokazać spółki, które są eksporterami, a dodatkowo korzystają z relacji kursowych pomiędzy euro a USD. To znaczy kupują w dolarach i sprzedają w euro. Takimi jokerami parkietu mogą okazać się np. Stomil Olsztyn, Dębica czy też Kęty. Przede wszystkim liczę jednak na to, że cała gospodarka, jak i poszczególne firmy, będą potrafiły skorzystać z wejścia do Unii Europejskiej oraz z programów offsetowych - ważne tylko, żeby wykorzystać je w optymalny sposób.

Reklama
Reklama

Koniunktura na GPW

Perspektywiczna branża - telekomunikacja

Polecane spółki - Stomil Olsztyn, Dębica, Kęty

Sebastian Słomka,

analityk BDM PKO BP

Reklama
Reklama

Jestem optymistą. Wydaje mi się, że warszawskie indeksy mogą zakończyć przyszły rok nawet kilkadziesiąt procent wyżej. Znaczący wzrost możemy zawdzięczać ożywieniu gospodarczemu lub przynajmniej jego dyskontowaniu. Dodatkowo pozytywnie wpływać będzie fakt zbliżania się naszego wstąpienia do Unii Europejskiej. Nie będzie to może tak żywiołowa reakcja jak kiedyś w Grecji czy Irlandii, niemniej przyniesie pozytywny wpływ. Stawiam na największe spółki, te z WIG20, jak TP SA, KGHM czy PKN Orlen. Motorem rynku okazać się może silnie przeceniony sektor technologiczny. Liderami wzrostów mogą być także niektóre banki.

Koniunktura na GPW

Perspektywiczne branże - sektor technologiczny, banki

Polecane spółki - Telekomunikacja Polska, KGHM, PKN Orlen

Włodzimierz Giller,

analityk Erste Securities Polska

Wydaje mi się, że przyszłoroczna sytuacja na polskim rynku będzie pochodną uwarunkowań makroekonomicznych na świecie. Jeśli nastąpi oczekiwane ożywienie i osiągnięcie Sam wzrost PKB będzie miał natomiast mniejszy wpływ na firmy z sektora IT. Dochody takich spółek jak Prokom czy Softbank zależą przede wszystkim od uzyskania dużych kontraktów finansowanych z budżetu państwa oraz przez banki. Przyszły rok nie będzie pewny dla eksporterów, mimo zbliżającego się wejścia Polski do Unii Europejskiej. Sprzedaż takich firm jak Irena, Forte czy Dębica zależy w dużym stopniu od kondycji rynków zagranicznych, a prognozy, na przykład dotyczące Niemiec, nie są najlepsze. Jeśli chodzi o branżę telekomunikacyjną - najgorsze mamy już chyba za sobą. Restrukturyzacja zagranicznych telekomów powinna przełożyć się na lepszą wycenę tych spółek, a to będzie miało wpływ na polski rynek, w szczególności na TP SA. W sektorze bankowym również zanosi się na wzrosty. Będą one dyskontować ożywienie gospodarcze.

Paweł Wojtaszek,

derivatives salesman, Erste Securities Polska

Niestety, perspektywy na nadchodzący rok nie są różowe. Kiepskie nastroje na światowych rynkach, wiszący w powietrzu konflikt z Irakiem czy dość słabe wyniki polskich spółek i całej gospodarki nie stanowią zachęty dla inwestorów zagranicznych do agresywnego kupowania akcji na rynkach wschodzących. Choć wielu inwestorów zapomniało już jakiś czas temu o ryzyku spadku WIG20 poniżej poziomu 1000 pkt., to wydaje się, że scenariusz spadku indeksu poniżej tego pułapu jest w nadchodzącym roku bardzo prawdopodobny. Co więcej, oczekuję zejścia wskaźnika WIG20 w połowie 2003 r. poniżej poziomu 900 pkt. Poza analizą techniczną, sugerującą potężne zniżki cen nie tylko w Polsce, ale i na świecie, na niezbyt optymistyczny rozwój wydarzeń, każe przygotować się także stan lokalnej gospodarki. Wyśrubowane prognozy przyszłorocznego wzrostu PKB oraz potencjalne kłopoty z finansowaniem deficytu budżetowego, grożące rewizją budżetu już w połowie roku, stanowią tylko jeden z wielu czynników zniechęcających do zakupów akcji. Warto także przyjrzeć się relatywnie wysokiej wycenie polskich spółek, a zwłaszcza sektora bankowego w porównaniu z firmami zagranicznymi. To właśnie sektor bankowy może w przyszłym roku okazać się lokomotywą spadków, która sprowadzi indeks WIG20 do obszarów trzycyfrowych.

Koniunktura na GPW

Artur Szeski,

analityk CDM Pekao

Pomimo nie najlepszych nastrojów, w jakich przychodzi nam kończyć bieżący rok, jestem umiarkowanym optymistą, jeśli chodzi o perspektywy dla rynku akcji w przyszłym roku. Moje oczekiwania to wzrost indeksu do poziomu 1450-1500 punktów na koniec 2003 r. Oznacza to około 25-30-proc. wzrost cen w ciągu 12 miesięcy.

Oprócz spodziewanej poprawy sytuacji gospodarczej (wyższe tempo wzrostu PKB, trwały wzrost popytu wewnętrznego) i jej pozytywnego wpływu na wyniki finansowe spółek, oczekuję widocznych efektów procesów restrukturyzacyjnych zapoczątkowanych w okresie trudnych warunków rynkowych.

Oczekuję również kontynuacji tendencji do zmiany tradycyjnych sposobów lokowania oszczędności przez osoby prywatne. Proces migracji oszczędności zapoczątkowany przez wprowadzenie opodatkowania zysków kapitałowych uzyskiwanych z tradycyjnych produktów depozytowych oraz spadający poziom realnych stóp procentowych będzie trwał. Część z tych pieniędzy będzie tak jak dotychczas alokowana w instrumenty bezpieczne, ale spadek rentowności papierów dłużnych powinien również wzmóc zainteresowanie produktami o charakterze inwestycyjnym.

Ważne dla rynku będzie również pozyskanie nowych spółek. Uważam, że uplasowanie na rynku kilku sporych ofert (włączając w to projekty prywatyzacyjne) będzie możliwe w przyszłym roku i powinno dać dodatkowy impuls do ożywienia.

Koniunktura na GPW

Marcin Materna,

analityk DM BIG-BGUważam, że 2003 rok będzie dla banków lepszy niż rok mijający. W I połowie przyszłego roku ich dochody powinny być nieco wyższe niż w analogicznym okresie bieżącego roku. Spodziewam się, że w tym czasie poziom marży odsetkowej nie obniży się znacząco. Dopiero w II połowie roku może zaostrzyć się na rynku walka o depozyty. Wówczas będziemy mieli do czynienia z bardziej dynamiczną obniżką marż. Ten negatywny czynnik powinien być jednak w dużej części zrekompensowany wyższymi prowizjami m.in. z tytułu opłat przy udzielaniu kredytów czy biznesu kartowego. Dodatnio na wyniki wpłynie z kolei zakończenie w wielu bankach inwestycji związanych z wdrożeniem nowych systemów informatycznych oraz rozwojem sieci placówek. Umożliwi to ograniczenie kosztów działalności, głównie w pozycji wydatków związanych z wynagrodzeniami. Uważam, że w przyszłym roku zmniejszą się odpisy banków na rezerwy. Stagnacja gospodarcza w tym roku sprawiła bowiem, że większość banków zaostrzyła wymogi, które muszą spełnić klienci, aby uzyskać kredyt. Obecnie są one znacznie lepiej zabezpieczone - w przypadku zaprzestania przez dłużnika spłaty należności bank, przejmując zabezpieczenie, poniesie niższe straty. Na jakość portfeli kredytowych korzystnie powinna wpłynąć także niewielka poprawa koniunktury gospodarczej w kraju.

Katarzyna Perzak,

analityk DM BIG-BG

2003 rok zapowiada się szczególnie ciekawie dla branży informatycznej. Został już tylko rok, aby wdrożyć szereg systemów informatycznych, które wymuszą na nas przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Z przybliżonych szacunków wynika, że aby wypełnić plan minimum nakłady na te cele mogą się zawierać w granicach 350-400 mln zł. Ogromnych inwestycji wymaga także administracja samorządowa. Na tym rynku kontrakty będą zdobywać firmy, które już mają doświadczenie we wdrażaniu podobnych systemów, które posiadają odpowiednio duże zasoby do ich implementacji oraz dysponują nowoczesnymi technologiami. Z tego względu sądzę, że sukces na tym polu może odnieść Prokom-Softbank po połączeniu sił. Mimo to inwestycja w Softbank wydaje się zbyt ryzykowna, ze względu na niepewność co do roli tej spółki w grupie Prokomu. Natomiast sam Prokom jest spółką, która może poprawić wyniki w 2003 r. i utrzymać wysokie marże. Duet Prokom-Softbank ma także największe szanse na wygranie dwóch ogromnych przetargów na systemy IT w PZU i PKO BP, których łączny koszt może wynieść 1 mld złotych.

Znacznie lepszych wyników finansowych należy się spodziewać także po ComArchu, patrząc przez pryzmat ostatnich sukcesów w sektorze publicznym. Spółka ta podpisała trzy znaczące umowy z Urzędem Komitetu Integracji Europejskiej, podczas gdy sprzedaż ComputerLandu do sektora publicznego załamała się. Sądzę, że dynamika wzrostu inwestycji w IT w branży telekomunikacyjnej i bankowej straci impet, a większy wzrost zamówień zaobserwujemy ze strony spółek przemysłowych oraz MSP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama