Pewien młody Węgier - wbrew prawu - zaproponował na internetowej aukcji sprzedaż własnej nerki za 10 mln forintów (około 45 tysięcy USD). 26-letni mężczyzna przyznał, że wie, iż jego ogłoszenie "wchodzi w kolizję z prawem", lecz, jak powiedział, "ktoś, kto musi mieć natychmiast przeszczepioną nerkę, nie zwraca uwagi na takie drobiazgi". Według węgierskich ustaw, "żywym dawcą organów może być jedynie członek rodziny chorego lub osoba, z którą łączą go głębokie uczucia". Istnienia "bardzo głębokich uczuć" można - przy odrobinie dobrej woli dowieść - nawet w sądzie - uważa młody Węgier, który tłumaczy, że pieniądze są mu pilnie potrzebne do zrealizowania "wielu pomysłów, w tym poważnych projektów komercyjnych".