Reklama

Jeździliśmy bez rozgłosu

Publikacja: 10.01.2003 09:29

Monika Olejnik: Czy komisja śledcza, która ma powstać w sprawie afery Rywingate, powinna zająć się tym, jak powstawała ustawa o radiofonii i telewizji?

Zbigniew Kuźmiuk, poseł PSL: Niewątpliwie tak (...) i o to powinni być pytani przedstawiciele rządu. Ale pewnie w pierwszej kolejności zajmie się tym, jak procedowano nad tym projektem na poziomie Komisji Kultury i Środków Przekazu i powołanej podkomisji. Wydaje się, że analiza stenogramów dyskusji, prowadzonych rozmów może podpowiedzieć, kto za czym się opowiadał i ewentualnie, jakie są motywacje takiego, a nie innego zachowania posłów.

I kto stał za aferą Rywingate?

Wydaje się, że wtedy, kiedy komisja rozpoczęła te prace, raczej niewielu posłów wiedziało, że takie rozmowy wcześniej się odbyły i u pana Michnika, i u pana premiera.

Ale czy posłowie wiedzieli, że w ogóle pomysł nowelizacji ustawy zrodził się w głowie Włodzimierza Czarzastego?

Reklama
Reklama

Trudno mi powiedzieć, tej sprawy tak nie badałem, ale przypominam sobie, jakie emocje wywołało choćby nasze spotkanie z przedstawicielami mediów prywatnych, potem publicznych, a później wspólne ich spotkanie.

Jakie emocje?

Byliśmy odsądzani od czci i wiary.

Przez kogo?

Nie ukrywajmy - przez naszego koalicjanta. Ponieważ projekt był rządowy, a już (...) jak znalazł się w parlamencie, zorganizowaliśmy takie otwarte spotkania i dyskusje, próbując poszukiwać kompromisu pomiędzy interesami prywatnych nadawców i publicznych. Byliśmy wtedy odsądzani od czci i wiary, że jesteśmy właśnie wiarołomni, że skoro nasi ministrowie na posiedzeniu Rady Ministrów głosowali za tym projektem, to czego szuka jeszcze klub PSL.

Ale którzy posłowie mieli pretensje?

Reklama
Reklama

Bardzo różni posłowie Sojuszu mówili, że jesteśmy nielojalnym koalicjantem.

A czy może Pan wymienić nazwiska?

Nie będę operował nazwiskami, ale naprawdę była bardzo niedobra atmosfera. (...)

A co powie PSL, jak eksperci, których prezydent zaprosił do rozmów na temat ustawy o biopaliwach, powiedzą, że to jest bubel czy to jest złe?

Będziemy ogromnie zdziwieni, bo na etapie konstruowania tej ustawy w resorcie rolnictwa, później procedowania w rządzie, uzgodnień międzyresortowych, wypowiadali się także eksperci. Jesteśmy w ogóle zadziwieni tą sytuacją. Tak naprawdę obrońców tego rozwiązania jest coraz mniej. Bardzo dziwimy się, że na przykład organizacje rolnicze bardzo mocno nie występują w tej sprawie.

Wczoraj wystąpiły kółka rolnicze, mówiąc, że nieważne są nasze silniki, ważne są miejsca pracy dla rolników.

Reklama
Reklama

Nie, nie znam tego stanowiska, ale pewnie ono nie tak jest sformułowane.

Tak mówił Pan Serafin.

Wprawdzie nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i trudno mi na ten temat rozmawiać, nie jestem bowiem ani fizykiem, ani chemikiem, w związku z tym trudno mi mówić o oddziaływaniu tego paliwa na silniki. Natomiast chcę powiedzieć, że według mojej wiedzy, do tej pory bez ustawy, bez rozgłosu te 40% paliw silnikowych sprzedawanych przez Rafinerię Gdańską zawierało w swoim składzie 4,5% spirytusu bezwonnego.

Zna Pan opinie ekspertów z Instytutu Fizyki? W zeszłym tygodniu w "Gazecie Wyborczej" twierdzili, że te biopaliwa, biokomponenty mogą zniszczyć nasze silniki, katalizatory.

Jeszcze raz powtórzę: blisko 50 procent tego, co sprzedawała do tej pory Rafineria Gdańska, spełniało warunki ustawowe - obyło się bez rozgłosu, bez protestów. Przecież i Rafineria, i nabywcy tego paliwa z Rafinerii o tym doskonale wiedzieli. Kiedy przychodziliśmy jako koalicja i rozpoczynaliśmy rządy, z Czech i Słowacji wielkim strumieniem płynęły biopaliwa, dlatego że cła na biopaliwa były bardzo niskie. Dopiero minister Belka bardzo wyraźnie podwyższył cła i zablokował import. Jeździliśmy na biopaliwach czeskich i słowackich.

Reklama
Reklama

("Gość Radia Zet", 9.01.2003 r., tytuł i skróty pochodzą od redakcji PARKIETU)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama