Reklama

Sprzedaż detaliczna w grudniu wskazuje na stabilny, choć powolny wzrost - analitycy

Karolina Słowikowska [analiza] Warszawa, 22.01.2003 (ISB) - Podobnie jak dane o grudniowej produkcji przemysłowej, poziom sprzedaży detalicznej w tym miesiącu rozczarował, ale wciąż wskazuje na stabilny, choć powolny, wzrost konsumpcji, uważają analitycy.

Publikacja: 22.01.2003 12:33

"Sprzedaż detaliczna za grudzień rozczarowała. Spodziewaliśmy się, że dane będą przynajmniej tak samo dobre jak w listopadzie. Jest niższa, ale tak jak w przypadku produkcji, daleki byłbym od stwierdzenia, że są to dane złe" - powiedział Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Sprzedaż detaliczna w grudniu wzrosła o 18,7% m/m i o 4,1% w ujęciu rocznym. W całym 2002 roku sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,1% r/r wobec wzrostu o 3,4% w całym 2001 roku.

"Dane o sprzedaży detalicznej w grudniu pokazują, że stabilny trend wzrostowy sprzedaży utrzymuje się. Konsumpcja rośnie już od pewnego czasu stabilnie o 2-3%" - powiedział Michał Dybuła, ekonomista BNP Paribas.

Na podstawie szacunków BZ WBK, sprzedaż detaliczna wzrosła nominalnie w czwartym kwartale o ok. 5% wobec ok. 6% w trzecim, co wskazuje na brak znaczącej różnicy dla wzrostu gospodarczego w ostatnich miesiącach roku.

"Z perspektywy wzrostu gospodarczego, czwarty kwartał będzie taki sam jak trzeci, może minimalnie lepszy. Przyspieszenia z kwartału na kwartał będą teraz delikatne, ale przecież nikt oprócz ministra finansów na gwałtowniejsze ruchy nie liczył" - zaznaczył Reluga.

Reklama
Reklama

Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł zdaniem obydwu ekonomistów w czwartym kwartale do ok. 2,0% z 1,6% w trzecim, co wskazuje na coraz mniejszą dynamikę ożywienia gospodarczego. W trzecim kwartale odnotowano bowiem przyśpieszenie wzrostu PKB o 100% z 0,8% w drugim.

Ministerstwo Finansów przedstawiło dotychczas najbardziej optymistyczną prognozę wzrostu PKB na 2003 rok, mianowicie 3,5%. Większość ekonomistów uważa jednak, że wzrost gospodarczy ukształtuje się w tym roku w okolicach 3,0%.

Obserwowane ostatnio spowolnienie dynamiki wzrostu konsumpcji będzie prawdopodobnie w najbliższym czasie postępować. Nic bowiem nie wskazuje, że płace zaczną wkrótce rosnąć, czy też bezrobocie spadać. Kończą się więc systematycznie oszczędności.

"Wzrost konsumpcji jest głównie spowodowany zmniejszaniem oszczędności gospodarstw domowych, więc w 2003 roku prawdopodobnie dojdzie do zatrzymania tego trendu" -powiedział Dybuła. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama