W ubiegłym roku spółka dwukrotnie podwyższała prognozy. Ostatecznie planowała osiągnięcie 18 mln zł zysku netto. Sprzedaż miała wynieść 250 mln zł. Wszystko wskazuje na to, że była o 11 mln zł wyższa. Firma nie dysponuje innymi danymi za zeszły rok. Zapewniła jednak, że założenia zostały zrealizowane. Oznacza to wzrost zysku przynajmniej o 60% i sprzedaży o ponad 52% w porównaniu z 2001 rokiem. - Sądzę, że ci inwestorzy, którzy nam uwierzyli, mają powody do zadowolenia - komentuje prezes LPP Marek Piechocki.
W tym roku przychody mają się zwiększyć do 390 mln zł, zysk operacyjny do 46 mln zł, a netto do 31 mln zł - mimo sporych inwestycji i związanych z nimi kosztów (rocznie 25-30 mln zł). Firma rozbudowuje sieć sprzedaży. Liczba salonów, których udział w sprzedaży dynamicznie rośnie, ma się zwiększyć w tym roku do 65 w kraju i 16 za granicą. - Celem jest zdobycie silnej pozycji w Europie Środkowowschodniej - mówi Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. - Kiedy mówimy o sieci liczącej kilkaset salonów, nie żartujemy - zapewnia M. Piechocki. Efekty w postaci spadku kosztów i zwiększenia sprzedaży oraz marż ma spółce zapewnić system zarządzania sprzedażą detaliczną. - Zdecydowaliśmy się na rozwiązanie należące do najnowocześniejszych na świecie. Kupujemy nie tylko system informatyczny, ale wiedzę, jak efektywnie prowadzić handel detaliczny, jak to się robi w takich krajach jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania, gdzie sieci liczące ponad 100 punktów nie należą do rzadkości. Wiem, że niektórzy akcjonariusze mogą się obawiać, czy nie wydajemy zbyt dużo. Nie myślimy jednak o tym, by realizować nadzwyczajne zyski teraz lub w kolejnym roku - myślimy o firmie w perspektywie długoterminowej. Dlatego zdecydowaliśmy się na tę inwestycję. Najważniejsze jest, abyśmy zrealizowali prognozy. Zapewniam, że to zrobimy - mówi prezes Piechocki.
Spółka za 3,3 mln USD kupiła system firmy Retek. Wdrożeniem zajmie się Accenture. Potrwa ono dwa lata, ale pierwsze efekty, jak spodziewają się przedstawiciele LPP, będą widoczne już jesienią br.
LPP finansuje się zyskami i długiem. Zarząd po raz kolejny zapewnił, że nie wyklucza emisji akcji, ale zastrzega, że żadne decyzje nie zapadły. Ofercie sprzyjałyby bardzo wysokie ceny akcji. Obecny kurs papierów wynosi 189,50 zł. - Firma jest wciąż niedowartościowana - ocenia jednak Jerzy Lubianiec, szef rady nadzorczej przedsiębiorstwa.
Jest on jednym z trzech największych akcjonariuszy LPP. Pozostali to Marek Piechocki i fundusz Grangefont, utworzony przez osoby związane z rynkiem kapitałowym i zarejestrowany w Wlk. Brytanii. Kontrolują w sumie około 85% głosów na WZA.