W wywiadzie udzielonym Reutersowi w Madrycie Grzegorz Kołodko stwierdził, że w najbliższym czasie będzie następowała jego zdaniem stopniowa, choć ograniczona, deprecjacja złotego.
Wicepremier odmówił odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście ministerstwo skupowało waluty na rynku na obsługę zadłużenia zagranicznego.
W ostatnich dniach pojawiły się plotki o interwencji Ministerstwa Finansów na rynku walutowym. Analitycy zapytani przez ISB wiążą jednak ostatnie osłabienie złotego i nerwowość na rynku walutowym raczej z sytuacją na Węgrzech.
W zeszłym tygodniu węgierski bank centralny obniżył stopy procentowe o 200 pb, chcąc tym samym osłabić forinta. Spowodowało to wyjście zachodnich inwestorów z rynków Europy Środkowej, twierdzą analitycy.
W środę wieczorem euro kosztowało 4,1690 zł, natomiast dolar warty był 3,8960 zł. (ISB)