Ponar, producent elementów hydrauliki siłowej, był do niedawna jedną ze spółek giełdowych, które miały "zdekompletowaną" radę nadzorczą. W akcjonariacie firmy doszło do ostrego konfliktu między instytucjami finansowymi i Skarbem Państwa a grupą inwestorów indywidualnych, za których lidera uznawano Piotra G., oskarżanego obecnie przez prokuraturę o wyłudzenie kredytu (poręczonego przez Ponar). - Prokuratura czeka na rozpatrzenie przez sąd zażalenia na decyzję odrzucającą wniosek o areszt dla Piotra G. - informuje nas Mirosława Zajdak- -Kalinowska z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Na ostatnim walnym część indywidualnych graczy poparła jednak instytucje, co umożliwiło im zdominowanie nowej rady nadzorczej. Jej przewodniczącym został Remigiusz Adamiak, związany, jak wynika z naszych informacji, z NFI z grupy PZU. Jego zastępcą jest Grzegorz Barszcz z resortu skarbu, a sekretarzem Katarzyna Krauss, również z NFI.
Rada odwołała Dariusza Z. i Artura K. z zarządu. W ostatnich miesiącach byli zawieszeni w pełnieniu funkcji ze względu na toczące się przeciwko nim postępowanie - prokuratura zarzuca im wyprowadzenie ze spółki 700 tys. zł.
Z zarządu odwołany został także Maciej Mytych, który w praktyce nie mógł pełnić swoich funkcji, ponieważ pracownicy Ponaru nie wpuszczali osób kojarzonych z Piotrem G. na teren zakładu. Po decyzjach rady akcja protestacyjna została odwołana, a utworzony w związku z nią komitet protestacyjny (powołany przez NSZZ Solidarność, ZZ Metalowcy oraz NSZZ Inżynierów i Techników) rozwiązał się.
Prezesem spółki został Jerzy Fimowicz, który w ostatnim czasie kierował Ponarem jako osoba oddelegowana z rady nadzorczej do pełnienia funkcji zarządczych. Członkiem zarządu został także Andrzej Dzierugo, który był szefem przedsiębiorstwa, zanim doszło do zmian w akcjonariacie firmy i przejęcia nad nią kontroli przez inwestorów związanych z Piotrem G.