Mimo że miniony sezon świątecznych zakupów okazał się w USA jednym z najgorszych w historii, wyniki Amazon okazały się dużo lepsze niż całego sektora handlu. W ostatnim kwartale ubiegłego roku sprzedaż spółki wzrosła aż o 28%. Obroty Amazon zamknęły się kwotą 1,43 mld USD. Zysk okazał się co prawda symboliczny - 2,7 mln USD, ale i tak zaskoczył analityków z Wall Street. Pierwsze trzy kwartały 2002 r. Amazon zamykał bowiem ze stratami. W całym 2002 r. przychody firmy wzrosły o 26% i osiągnęły wartość 3,9 mld USD.
Według dyrektora generalnego Jeffreya Bezosa, firmie udało się osiągnąć zasadnicze cele, do jakich zaliczył między innymi osiągnięcie odpowiedniej płynności finansowej. Amazonowi udało się w tym czasie rozszerzyć asortyment oferowanych towarów, między innymi o odzież i obuwie. Skuteczna okazała się także strategia promocyjna. Amazon zniósł opłaty za fizyczne dostawy dla zakupów na sumę wyższą niż 25 USD. Teraz oferta ma obowiązywać na stałe.
Niespodzianką było także zwiększenie prognozy wzrostu sprzedaży w bieżącym roku. Ma on wynieść 15%, a nie jak wcześniej zakładano - tylko 10% i przychody mają sięgnąć 4,5 mld USD. Bezos przewiduje także dalsze rozszerzenie asortymentu sprzedawanych towarów, zarówno przechowywanych we własnych hurtowniach, jak i u innych sprzedawców.
Według władz spółki, Amazon zarabia pieniądze na sprzedaży książek w USA oraz na operacjach międzynarodowych. Ciągle deficytowa jest jednak sprzedaż innych towarów w USA, w tym produktów elektronicznych. Straty na tych ostatnich operacjach udało się jednak zmniejszyć o połowę.