Rada Ministrów przyjęła wczoraj korektę programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego. Wśród najważniejszych poprawek, jakie wprowadzono do przyjętego w listopadzie ubiegłego roku programu, znalazły się przede wszystkim zapisy legitymizujące porozumienie podpisane przez rząd z centralami górniczych związków zawodowych. - Chodzi przede wszystkim o to, że decyzja o likwidacji kopalń będzie wstrzymana do zakończenia prac specjalnego zespołu badającego zapotrzebowanie na węgiel w Polsce i za granicą - powiedział Marek Kossowski, wiceminister gospodarki, pracy i polityki społecznej. Korekta zakłada ponadto, że pracownicy dołowi likwidowanych kopalń zostaną zatrudnieni w kopalniach, które będą działać nadal.
Rząd musiał także wprowadzić zmiany w zapisach o wysokości zobowiązań branży górniczej. Przypomnijmy, że pierwotnie szacowano zadłużenie sektora na ponad 20 mld zł. Potem okazało się, że faktyczne zadłużenie zakładów górniczych jest większe o ok. 4 mld zł. Jednocześnie rząd podtrzymał deklarację restrukturyzacji spółek węglowych, w tym nowo powołanej Kompanii Węglowej, w ramach ustaw naprawczych zaproponowanych przez ministra finansów Grzegorza Kołodko. Kompania Węglowa, która docelowo ma zostać sprywatyzowana, będzie dokapitalizowana. Jaką sumą, na razie nie wiadomo. - W trybie roboczym sumę tę ustalą resorty finansów, gospodarki i skarbu państwa. Mówi się o kwocie ok. 3,7 mld zł, ale ile to dokładnie będzie, na razie nie umiem powiedzieć - stwierdził M. Kossowski. Dokapitalizowanie ma się odbyć poprzez przekazanie KW akcji spółek, posiadanych przez Skarb Państwa.
Rząd przyjął także założenia programu mającego łagodzić skutki restrukturyzacji branży węglowej. Program ten ma kosztować w tym roku ponad 500 mln zł, które rząd ma zamiar pożyczyć. Działania rządu będą polegały m.in. na fundowaniu zwalnianym górnikom stypendiów. Przez 9 miesięcy górnik ma dostawać swoją zasadniczą pensję. W tym czasie jednak musi brać udział w szkoleniach oraz aktywnie szukać pracy. Rząd ma nadzieję, że w ten sposób wszyscy zwolnieni znajdą nowe zatrudnienie.