Ostatnie walne Masters, producenta odzieży dżinsowej, odbywało się w kilku turach. Ustaliło m.in., że członkowie rady nie będą otrzymywać wynagrodzenia. Z naszych informacji wynika, że za przyjęciem uchwały głosował największy akcjonariusz indywidualny - Edward Szałajewski. Wykorzystał fakt, że przedstawiciele funduszu... spóźnili się na WZA. Walne ustaliło również, że rada liczyć będzie 5 członków. W jej skład powołano Rafała Andruchów (głównie głosami E. Szałajewskiego). Znaleźli się w niej także: Jarosław Wolak, Ewa Brozi, Artur Rusinek i Piotr Stefanowski. Ich wybór został oprotestowany. Niedawno R. Andruchów złożył rezygnację. W efekcie spółka nie ma rady nadzorczej, ponieważ jej skład jest mniejszy od ustalonego przez WZA i mniejszy od statutowego minimum.
Na 11 lutego zwołane zostało kolejne NWZA spółki. Ma podjąć uchwałę w sprawie ustalenia wynagrodzenia dla członków rady i wybrać jej skład w drodze głosowania grupami. Planowana jest także zmiana statutu, przewidująca ograniczenie liczby członków organu nadzorczego z 5-7 do 3-5. Propozycję zgłosił Pekao FK. Konkretną liczbę członków ustalać miałoby, tak jak do tej pory, WZA. Gdyby akcjonariusze przegłosowali zmianę umożliwiającą powołanie 3-osobowej rady, oznaczałoby to, że jej wybór nie mógłby nastąpić w drodze głosowania grupami. Rzecz w tym, że grupę mogą utworzyć osoby, które mają taką liczbę akcji, jaka przypada z podziału ogólnej liczby papierów przez liczbę członków RN. Pakiet E. Szałajewskiego może nie wystarczyć do utworzenia grupy, a w głosowaniu większościowym jego kandydatury, podobnie jak to się działo wcześniej, mogą przepaść. - Intencją funduszu nie jest ograniczanie składu rady do 3 osób, ale wprowadzenie takiego zapisu w statucie, który przy powołaniu 5-osobowej rady uniemożliwiałby paraliż jej prac na skutek rezygnacji np. jednej osoby - usłyszeliśmy od przedstawicieli Pekao FK.
- Z naszego punktu widzenia bardzo istotne jest, aby rada nadzorcza została wybrana na najbliższym walnym i miała trwały charakter - mówi Janusz Jeśman, prezes Masters. - Moim zdaniem, powinna liczyć więcej niż 3 osoby. Sądzę, że minimum to 5 członków. Przemawia za tym stanowisko Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Opowiada się ona za tym, aby rady nadzorcze firm giełdowych były liczniejsze niż 3 osoby. A my jesteśmy przecież firmą giełdową - dodaje.
Zdaniem prezesa, możliwa jest szybka poprawa sytuacji finansowej spółki. - Świadczy o tym ożywienie, jeśli chodzi o zamówienia. Zarząd przygotował i zaakceptował plan finansowy i budżet na 2003 r. Musi go jednak zatwierdzić rada. Powinna także sporządzić sprawozdanie z działalności za zeszły rok, które będzie badał audytor. Dlatego tak ważne jest, aby organy spółki działały normalnie - twierdzi prezes.