Trend spadkowy, w jakim indeks największych spółek giełdowych znajduje się od połowy stycznia po przebiciu linii szyi 3-miesięcznej pochylonej formacji głowy z ramionami, znalazł wsparcie tuż nad poziomem 1100 pkt. Wsparcie to związane jest z luką hossy z 14 października 2002 r.
Jak na razie, trudno jest dostrzec przesłanki techniczne sugerujące możliwość zakończenia spadków właśnie na tym poziomie, mimo że od kilku sesji zauważyć na wykresie można tworzenie się strefy konsolidacji i zmniejszającą się chęć inwestorów do sprzedaży akcji. W obliczu silnych spadków na światowych giełdach jest to może i miły akcent, lecz trudno wiązać z nim nadzieję na trwałą poprawę sytuacji.
Obraz głównych średnich kroczących jest oczywiście bardzo negatywny. SK-15 po przebiciu z góry wolniejszej SK-45 opada coraz niżej, potwierdzając negatywną tendencję. Szybkie oscylatory również nie generują jeszcze żadnych optymistycznych sygnałów. RSI nieco wyhamował swój spadek, lecz do stanu silnego wyprzedania jest jeszcze sporo miejsca.
Krótkoterminową poprawę widoczną na Ultimate można traktować jako przerywnik i odreagowanie silnych spadków. Nieco lepiej prezentuje się Oscylator Stochastyczny.
Znacznie mniej czuły na krótkoterminowe zawirowania MACD opada coraz niżej, oddalając się linii równowagi i linii sygnału. Kilkusesyjna stabilizacja nie zrobiła tu większego wrażenia i co najwyżej można mówić o wyhamowaniu spadkowej tendencji.