Reklama

Rotch opóźnia prywatyzację RG

Rotch Energy, spółka której rząd czeski zarzucił brak wiarygodności kredytowej przy okazji prywatyzacji Unipetrolu, staje się główną barierą w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Od 1,5 roku próbuje udowodnić, że jest w stanie sfinansować kupno polskiej spółki i ciągle zmienia partnerów. Sytuację finansową Rotcha bada RCF Polska, doradca Nafty Polskiej.

Publikacja: 05.02.2003 07:51

- Rotch Energy nie wydaje mi się wiarygodnym partnerem. To dziwna spółka, od kilkunastu miesięcy próbuje udowodnić, że stać ją na zakup RG. W normalnej sytuacji, gdy firma stara się o gwarancje bankowe, otrzymuje je w ciągu kilku miesięcy - mówi Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Rotch od dawna ma problemy z pozyskaniem finansowania. Wcześniej rząd czeski odmówił firmie sprzedaży akcji Unipetrolu, a jako oficjalny powód podał brak wiarygodności finansowej spółki, reprezentującej turecki kapitał.

Rotch Energy tworzy z PKN Orlen konsorcjum zainteresowane Rafinerią Gdańską. Płocki koncern już po raz drugi odpowiedział na dodatkowe pytania Nafty Polskiej dotyczące m.in. planów spółki wobec RG oraz struktury finansowania jej przejęcia. Odpowiedzi zostały przekazane do RCF Polska. Z naszych informacji wynika, że Orlen zakłada pełną konsolidację z Rafinerią Gdańską. W opinii części specjalistów branży paliwowej, jest to najrozsądniejszy scenariusz rozwoju polskiego sektora paliwowego. Ich zdaniem, udział Rotcha nie jest w tej transakcji potrzebny. - Jeżeli na konsolidacji dwóch polskich spółek najwięcej zarobi zagraniczny pośrednik finansowy, w dodatku o podważanej wiarygodności finansowej, to będzie to oznaczało kompromitację osób odpowiedzialnych za prywatyzację - twierdzi osoba blisko związana z procesem prywatyzacji RG.

Na rynku pojawiają się informacje, że w tej sytuacji Nafta Polska będzie próbowała wyeliminować Rotch Energy z udziału w przetargu lub nawet go odwołać.

W poniedziałek Nafta Polska odmówiła nam komentarza w tej sprawie. Wczoraj jednak przedstawiciel NP w rozmowie z Reutersem zaprzeczył spekulacjom. - Nie mowy o tym, żeby przetarg na sprzedaż Rafinerii Gdańskiej miał zostać unieważniony - powiedział Krzysztof Mering, rzecznik spółki.

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że pod koniec zeszłego roku, podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej Komisji Skarbu Państwa, Ireneusz Sitarski, podsekretarz stanu w MSP, powiedział, że prywatyzacja RG ma przede wszystkim zagwarantować jej rozwój. Jego zdaniem, jeżeli okaże się, że wspólna oferta PKN Orlen i Rotch nie spełni wszystkich oczekiwań, to do transakcji nie dojdzie. I. Sitarski zapowiedział, że można wykorzystać inne warianty przewidziane w rządowej strategii dla sektora naftowego.

Z kim współpracował lub próbował** współpracować Rotch Energy w celu kupna Rafinerii Gdańskiej?

- AIG Fund, International Finance Corporation. Keyvan Rahimian, prezes Rotch Energy, pod koniec 2001 r. na łamach "The Wall Street Journal" zapewniał, że prawie osiągnięto już porozumienie z WestLB, Industrial Bank of Japan oraz Pekao SA w sprawie wsparcia zakupu akcji polskiej rafinerii.

- Kredyt Bank, Konsorcjum Gdańskie. Obaj partnerzy wycofali się ze współpracy.

- **Aleksander Gudzowaty, Marek Profus, Polimex Cekop

- Rosyjski koncern naftowy Łukoil. Początkowo oferta została złożona samodzielnie przez Rotch, gdyż obie firmy nie mogły się porozumieć odnośnie do wpływów w konsorcjum. Łukoil dołączył później.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama