Na utratę wartości akcji papierów Condomi Unimil utworzył rezerwę o wartości 2,3 mln zł. Firma kupowała walory po 19 euro, a obecnie ich wycena spadła do 3,5-4 euro za akcję. Zdaniem Grzegorza Winogradskiego, prezesa Unimilu, przyczyną spadku cen papierów Condomi jest fakt, iż banki zaczęły domagać się zwrotu pożyczonych pieniędzy. - Condomi w dużym stopniu finansowało swój rozwój kredytami bankowymi i nagle musiało sporą ich część spłacić - tłumaczy G. Winogradski. Niemiecki producent prezerwatyw zaczął ograniczać koszty prowadzonej działalności. Firma zmniejsza zatrudnienie, zaczęła też pozbywać się spółek zależnych, przede wszystkim nie związanych z główną działalnością Condomi. Na pytanie, czy Unimil może również znaleźć nowego właściciela, G. Winogradski stwierdził, że jest to mało prawdopodobne. Niemiecka firma Condomi posiada 70,6% akcji spółki, dające 75% głosów na WZA.
Unimil w ciągu ostatniego roku zwiększył swój udział w krajowym rynku prezerwatyw o 7-8%, osiągając poziom około 70% całego rynku, szacowanego na 100-110 mln sztuk prezerwatyw rocznie. W segmencie wyrobów najdroższych, w którym konkuruje z firmą Durex, wzrost wyniósł ponad 50%. Spółka eksportuje około 10% swojej produkcji. Unimil chce zwiększyć sprzedaż zagraniczną, a ma to nastąpić m.in. dzięki udziałowi spółki w przetargu aranżowanym przez Organizację Narodów Zjednoczonych. - Przeszliśmy pozytywnie audyt na jakość produkcji. Zostaliśmy zakwalifikowani do uczestnictwa w przetargu organizowanym przez ONZ - mówi G. Winogradski.