Największy na świecie producent wyposażenia do sieci komputerowych osiągnął w swoim drugim kwartale rozliczeniowym rekordowy zysk w wysokości 991 mln USD, czyli 14 centów na akcję. Rok wcześniej koncern zarobił 660 mln USD, czyli 9 centów na walor. Przychody obniżyły się jednak z 4,8 mld USD do 4,7 mld USD. W zgodnej opinii analityków wzrost zysków jest w tej sytuacji wynikiem skutecznego obniżania kosztów. Zdaniem analityków z Wall Street, Cisco świetnie sobie radzi finansowo w trudnych warunkach rynkowych, nie mając problemów z utrzymaniem płynności finansowej.

- Nasi klienci są bardzo ostrożni - powiedział dyrektor generalny spółki John Chambers. - Rok 2003 może wyglądać trochę lepiej, ale nie spodziewam się wyraźnej poprawy - dodał. Szef Cisco był jednak optymistą, jeśli chodzi o zyski, mimo że obecną sytuację na rynku określił jako "najtrudniejszą w historii branży". Od dwóch lat sektor IT musi sobie radzić z drastycznym spadkiem popytu. W rozpoczętym właśnie trzecim kwartale rozliczeniowym, który tradycyjnie jest najsłabszy dla spółki, Chambers przewiduje utrzymanie się sprzedaży na nie zmienionym poziomie, lub jej spadek o 3-4%. Wszystko będzie zależeć od klientów firmy. Odbiorcami produktów Cisco są w 80% amerykańskie spółki.