Nie podoba się to biurom maklerskim. Proponują sprzedaż obligacji poprzez warszawską giełdę.
Umowa z CDM Pekao miała obowiązywać do końca 2004 r., ale w ub.r. została wypowiedziana przez resort finansów. Chociaż ministerstwo temu zaprzeczało, decyzję tę wiązano z odmową umorzenia przez bank Pekao długów upadającej Stoczni Szczecińskiej. Centralny Dom Maklerski będzie sprzedawał obligacje tylko do końca lipca.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w Ministerstwie Finansów, w tej chwili prowadzone są rozmowy z kilkoma podmiotami. Nowego agenta resort nie zamierza jednak wyłaniać w drodze przetargu, jak to miało miejsce w 1996 r., gdy wybrany został CDM. MF powołuje się na przepisy ustawy o finansach publicznych. Z art. 44 wynika, że do operacji związanych z zarządzaniem państwowym długiem nie stosuje się ustawy o zamówieniach publicznych (reguluje ona zasady zakupu usług przez jednostki sektora finansów publicznych).
W opinii Wojciecha Misiąga, eksperta Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, byłoby lepiej, gdyby przetarg się odbył. - Ministerstwo powinno w jawny sposób szukać oferentów - twierdzi W. Misiąg. W 1996 r., gdy resort wybrał na agenta emisji CDM, obowiązywały inne przepisy. - Tego typu rozstrzygnięcia mogły zapadać tylko w drodze przetargu - wyjaśnia Beata Barwińska z kancelarii Linklaters.
Z informacji PARKIETU wynika, że wyłączne prawo do sprzedaży obligacji detalicznych otrzyma PKO BP, a papiery będą oferowane w sieci banku i jego domu maklerskiego (BDM). Obecnie obligacje detaliczne mogą sprzedawać wszystkie biura maklerskie, które podpiszą w tej sprawie umowę z CDM Pekao.