BRE sprzeda spółkom Polsat Media i TCF cały pakiet akcji Elektrimu (ponad 21%). Cena za jeden walor ma wynieść około 7,5 zł, co pozwoliłoby BRE na zrealizowanie zysku w wysokości 20,3 mln zł.
Operacja, której łączna wartość wyniesie niespełna 135 mln zł, ma być przeprowadzona w dwóch etapach - w czerwcu i wrześniu tego roku. Taki podział wskazuje, że kupujący akcje Elektrimu chcą uniknąć konieczności ogłoszenia wezwania (zakup powyżej 10% papierów spółki w czasie krótszym niż 90 dni wymaga ogłoszenia wezwania). - Bezpośrednio chcemy przejąć od banku 10% akcji Elektrimu i nie wykluczamy w późniejszym okresie dokupienia papierów tej spółki. Uważamy, że jest to bardzo atrakcyjna inwestycja - stwierdził w rozmowie z agencją ISB Zygmunt Solorz, przewodniczący rady nadzorczej Polsatu.
BRE poinformował również, że bank podpisał z Polsatem umowę dotyczącą "warunków restrukturyzacji jednego z kredytów zaciągniętych w BRE Banku przez osobę fizyczną, a zabezpieczonego akcjami Elektrimu". Szczegółów nie ujawniono. Sprawa dotyczy najprawdopodobniej Ryszarda Opary, jednego z większych udziałowców warszawskiego holdingu, który papiery Elektrimu kupował w dużej części za kredyt w giełdowym banku. - W takiej czy innej formie chciałbym być nadal związany z Elektrimem. Nie wyklucza to jednak możliwości sprzedaży walorów firmy - powiedział nam Ryszard Opara.
Nie wiadomo też, czy akcji pozbędzie się Zbigniew Jakubas, który podobno również otrzymał propozycję sprzedaży swego pakietu. - Jest jeszcze za wcześnie, by komentować tę sprawę - uważa Z. Jakubas.
Z naszych informacji wynika, że zamknięcie transakcji między BRE a TCF i Polsatem uwarunkowane jest zakończeniem sporu między Elektrimem i Vivendi z jednej strony, a Deutsche Telekom z drugiej. Dotyczy on praw do udziałów w PTC - operatorze największej polskiej sieci telefonii komórkowej Era (obecnie 51% kapitału spółki kontrolują podmioty związane ze stroną polsko-francuską a 49% z Niemcami).