W kilku transakcjach fundusz zmniejszył zaangażowanie w łódzkiej spółce, produkującej m.in. płaszcze i kurtki, o ponad 932 tys. papierów. Sprzedane przez niego walory zapewniają ponad 9,3-proc. udział w kapitale i głosach na walnym. Kto odebrał tę podaż, nie wiadomo. Znaczna część akcji mogła trafić w ręce spekulantów, wśród których Próchnik cieszy się ostatnio bardzo dużym zainteresowaniem. Ma ono związek z sygnałami świadczącymi o poprawie sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, które w tym roku chce wyjść na plus i ma nadzieję na podpisanie znaczących kontraktów. Zarząd ocenił, że spółka została zrestrukturyzowana. Firma dogadała się także z wierzycielami. To spowodowało run na akcje. Zdaniem analityków, na papiery firmy "przesiadali się" spekulanci, którzy wycofywali się z innych spółek groszowych.
W portfelu Piasta pozostaje jeszcze 3,9 mln akcji (39% kapitału) odzieżowej spółki. NFI jest wciąż największym udziałowcem przedsiębiorstwa. Poza nim ponad 5% głosów na walnym dysponuje tylko Compagnie Financiere Ottomane (ma 7% walorów).
Piast wykorzystał bardzo dobrą koniunkturę na papierach Próchnika. W ostatnich tygodniach kurs firmy zwyżkował z około 22 groszy do ponad 90 groszy. Później nastąpiła korekta, jednak nadal walory cieszą się dużym zainteresowaniem giełdowych graczy. Wczoraj kurs zwyżkował o 4,8%, do 66 groszy.