Obowiązująca od tego roku "mała" nowelizacja ustawy o prawie autorskim zniosła instytucję licencji ustawowej, wymuszając tym samym na operatorach sieci kablowych podpisanie umów z nadawcami programów satelitarnych. Niespełna miesięczny okres dostosowawczy sprawił, że większość sieci kablowych nie zdążyła zrobić tego przed 1 stycznia i zaprzestała emisji niektórych programów. Mimo to, przedstawiciele kablówek zapewniają, że liczba ich klientów nie maleje.
Kablówki walczą o klienta
- Musieliśmy zrezygnować z emisji kilku programów. Ponieważ były to jednak stacje rzadko oglądane, nie odczuliśmy niezadowolenia klientów - powiedział Krzysztof Stefaniak, rzecznik Vectry, drugiej pod względem zasięgu i liczby abonentów sieci kablowej w Polsce.
Nadający w Warszawie i okolicach Aster City usunął 13 programów, ale dołączył 7 nowych. - Nie widzimy niebezpieczeństwa odpływu klientów, a fakt, że ich liczba nie zmienia się, to efekt nasycenia rynku, który w Warszawie sięga 70% i odpowiada poziomowi w najbardziej rozwiniętych ośrodkach w USA - wyjaśnia Joanna Pasynkiewicz, dyrektor marketingu i sprzedaży Aster City.
UPC, największa pod względem liczby abonentów sieć w kraju, nie rozpoczęło jeszcze usuwania programów ze swojej oferty. Dorota Zawadzka, rzecznik telewizji, wyjaśnia, że firma chce to zrobić w sposób kompleksowy i od razu przedstawić abonentom listę proponowanych nowych programów. Jej zdaniem, baza abonentów sieci UPC jest stabilna.