- Trwają prace koncepcyjne nad nowym wskaźnikiem. Żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte - powiedział nam Arkadiusz Szymanek, przewodniczący Komitetu Indeksów Giełdowych GPW. Dodał, że jeżeli giełda zdecyduje się na wprowadzenie indeksu, to powinien być uruchomiony latem tego roku.

Na początku tego roku giełda przeprowadziła ankietę dla inwestorów, ale nie dała ona jasnej odpowiedzi, jak indeks obligacji powinien być skonstruowany. - Większość ankietowanych stwierdziła, że powinien uwzględniać zarówno notowania papierów o stałym, jak i zmiennym oprocentowaniu. Zastanawiamy się, jak ten problem rozwiązać, bo te obligacje zupełnie inaczej się zachowują. W 2002 r. pierwsze z nich dały ponadprzeciętne zyski, a popyt na drugie był niewielki - stwierdził A. Szymanek.

Giełda ma też inny problem do rozstrzygnięcia: musi zdecydować, czy do indeksu mają wchodzić ceny z faktycznie zawartych transakcji czy raczej ofert pojawiających się na rynku. - W pierwszym przypadku wskaźnik miałby znaczenie historyczne, a w drugim informowałby, co można w danym momencie kupić - mówi przewodniczący. Indeksy akcyjne publikowane przez GPW opierają się tylko na kursach transakcyjnych, ale, jak twierdzi A. Szymanek, na rynku obligacji zawiera się proporcjonalnie mniej transakcji w stosunku do wystawionych ofert niż na rynku akcji. W swoim wskaźniku, oprócz notowań z giełdy, GPW mogłaby również uwzględniać kursy papierów dłużnych z CeTO.

GPW zastanawia się także, czy nie wprowadzić odrębnego wskaźnika dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych, głównie zarządzających funduszami. - Pierwszy z nich raczej opierałby się na papierach o zmiennym oprocentowaniu i tu wykorzystywalibyśmy ceny z rynku detalicznego. Drugi dotyczyłby natomiast papierów o stałych odsetkach, notowanych na rynku hurtowym - mówi A. Szymanek.

W Polsce nie ma "uniwersalnych" narzędzi, mierzących koniunkturę na rynku obligacji. Swoje wskaźniki publikują wprawdzie niektóre instytucje (np. Reuters czy banki, m.in. Bank Handlowy, Merrill Lynch), ale nie wszyscy mają do nich dostęp i potrafią się nimi posługiwać.