Wartość rynkowa spółek finansowych jest obecnie większa w indeksie Standard & Poor`s 500 niż jakiejkolwiek innej branży. W tym roku wzrosła ona do 21% kapitalizacji całego indeksu. Citigroup, największa na świecie firma świadcząca usługi finansowe, i American International Group, największe towarzystwo ubezpieczeniowe, znajdują się w pierwszej dziesiątce spółek tego indeksu pod względem wartości rynkowej.
Dwie trzecie spośród stu największych amerykańskich firm zajmujących się zarządzaniem pieniędzy to klienci analityczno--inwestycyjnej firmy Leutholda. W swoim najnowszym raporcie zaleca on inwestorom unikanie akcji spółek finansowych. Perspektywy tej branży pogorszyły się właśnie wtedy, gdy stała się ona największą częścią rynku - stwierdza raport.
- Spółki finansowe stały się ulubieńcami giełdowych inwestorów. A gdy kiedykolwiek jakaś grupa zaczynała dominować w indeksie, to jej akcje były skazane na znaczne spadki - powiedział agencji Bloomberga Andy Engel, analityk z firmy Leuthold Group. I rzeczywiście tak było. W czasie szczytu sprzed trzech lat spółki technologiczne stanowiły ponad jedną trzecią indeksu S&P 500. Od tego czasu indeks tej grupy spadł o 78%. Firmy energetyczne to 30% indeksu w 1982 r. Przez następne dwie dekady ich udział spadł do 6,1%. - Kiedy wszyscy kochają jakąś branżę, to czas pozbywać się tych papierów - powiedział Engel.
Zajmujące się zarządzaniem pieniędzmi oddziały tej firmy - Leuthold Core Investment Fund i Leuthold Select Industries Fund - nie mają żadnych akcji spółek finansowych. Według danych Bloomberga, pierwszy z tych funduszy miał w ciągu minionych pięciu lat średnią stopę zwrotu 4,9% rocznie i był to wynik lepszy niż w 95% podobnych funduszy i lepszy od samego indeksu S&P 500.
Spółki finansowe stanowiły na czwartkowym zamknięciu 20,4% kapitalizacji całego indeksu S&P 500. Średnia tej branży przez ostatnie 25 lat wynosiła natomiast 9,2%. "Banki działają teraz w warunkach braku wzrostu akcji kredytowej, firmy maklerskie będą musiały poczekać kilka lat, zanim klienci zaczną aktywniej handlować akcjami, a towarzystwom ubezpieczeniowym grozi coraz większa konkurencja ze strony nowych uczestników tego rynku" - napisał Leuthold w omawianym raporcie.