Amerykańskie dane makroekonomiczne poprawiły w piątek atmosferę na giełdach po obu stronach Atlantyku. Ze szczególnym zadowoleniem przyjęto większy niż przewidywano wzrost gospodarczy w czwartym kwartale 2002 r., który wyniósł 1,4% w skali rocznej. Dodatkowym bodźcem była niespodziewana poprawa nastrojów konsumentów, którą wykazał wskaźnik opracowywany przez Uniwersytet Michigan. Inwestorów ucieszył też wzrost aktywności w sektorze produkcyjnym w okręgu przemysłowym wokół Chicago. Wszystkie te zjawiska zachęcały do lokowania kapitałów w akcje, pobudzając zwyżkę notowań na rynkach nowojorskich.
Przyczyniła się do niej również dodatnia ocena przez Lehman Brothers czołowego wytwórcy półprzewodników Intel, któremu sprzyjają zwiększony popyt na jego produkty oraz wyższe ceny tych produktów. W tych warunkach Dow Jones wzrósł do godz. 18.00 naszego czasu o 0,57%, a Nasdaq o 1,21%.
Wieści z USA utrwaliły wzrost indeksów europejskich. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym o 2,4%. CAC-40 wzrósł o 1,41%, a DAX zyskał do godz. 18.00 2,41%. Chętnie inwestowano w walory brytyjskich banków, zwłaszcza Barclays i Lloyds TSB. Powodzeniem cieszyły się papiery towarzystwa ubezpieczeniowego Royal & Sun Alliance oraz giganta reasekuracyjnego Münich Re.
Wzrost notowań potentata w dziedzinie usług komputerowych Cap Gemini pobudziła poprawa jego sytuacji finansowej. Zdrożały też akcje koncernu przemysłowego Invensys, producentów lekarstw Bayer i Shire Pharmaceuticals oraz firm motoryzacyjnych BMW, DaimlerChrysler i Volkswagen.
Na głównych parkietach azjatyckich notowania zmieniły się w nieznacznym stopniu. Tokijski Nikkei 225 zyskał 0,04%, a w Hongkongu Hang Seng spadł o 0,13%.