Reklama

Co przyniesie przyszłość?

Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych podała prognozę dynamiki rozwoju polskiego rynku ubezpieczeniowego do 2005 r. Po chudych latach 2001-2002, w tym roku ma się zacząć stopniowe ożywienie koniunktury. Prawdziwy boom czeka nas dopiero po wejściu do Unii Europejskiej.

Publikacja: 01.03.2003 09:35

Nadzór ubezpieczeniowy podaje prognozę rozwoju rynku przy okazji publikacji biuletynu rocznego, który powstaje na podstawie zweryfikowanych danych finansowych zakładów ubezpieczeń. Tym razem są to wyniki firm za 2001 r. Opracowanie KNUiFE ukazało się na początku stycznia. Według obliczeń analityków Komisji, składka przypisana brutto całego sektora wzrosła w 2002 r. w ujęciu realnym o 1,4%. To chyba nieco zbyt ostrożne podejście. Według wstępnych danych nadzoru na koniec września ub.r. przypis składki brutto wzrósł nominalnie o 4,03%, a po uwzględnieniu inflacji o 2,7%. Nie było też widać jakichś szczególnych zagrożeń w ostatnich trzech miesiącach 2002 r. Wprawdzie w dziale ubezpieczeń na życie ciągle mamy do czynienia ze spadkiem dynamiki przypisu, ale dział ubezpieczeń majątkowych powoli zaczyna odbudowywać pozycję po złym pierwszym półroczu 2002 r.

Skorelowani z gospodarką

Opracowanie nadzoru potwierdza, że zarówno w 2001 r., jak i 2002 r. sektor ubezpieczeń osiągnął niski - w porównaniu z latami poprzednimi - wzrost wartości składki przypisanej brutto zarówno w ujęciu realnym, jak i nominalnym. Ma to związek z niskim wzrostem gospodarczym w tych latach. Na szczęście prognoza przygotowana przez KNUiFE wskazuje, że po okresie przejściowego dwuletniego zahamowania rozwój sektora będzie kontynuowany, zgodnie z kierunkiem obserwowanym w latach wcześniejszych. Od tego roku dynamika składki przypisanej brutto prognozowana jest w ujęciu realnym na ok. 10% średniorocznie.

Na koniec 2003 r. ma to być 9,0%. Rok później - 12,0%, by w 2005 r. ustabilizować się na poziomie 12,2%. O takich wzrostach firmy ubezpieczeniowe z Unii Europejskiej mogą tylko pomarzyć (w Europie Zachodniej rynek ubezpieczeniowy rozwija się w tempie 1-2% rocznie). Oczywiście, krajowi ubezpieczyciele będą musieli podwoić swoje wysiłki w pozyskiwaniu składek, ale nikt chyba już dzisiaj nie myśli, że będzie łatwo. Z prognoz KNUiFE wynika również, że wartość składki przypisanej brutto w latach 2002-2005 w cenach bieżących wyniesie odpowiednio 23,18 mld zł, 25,83 mld zł, 29,75 mld zł i 34,22 mld zł.

Polisy na życie

Reklama
Reklama

- sprężyną rozwoju sektora

Siłą napędową całego sektora mają być nadal ubezpieczenia na życie. Według prognoz KNUiFE, ubiegły rok zakończy się realnym wzrostem 4,3%, co da wartość przypisu składki brutto (w cenach bieżących) na poziomie 9,86 mld zł. To i tak nieźle. Bo, zdaniem przedstawicieli firm ubezpieczeniowych, ubiegły rok był najgorszy w historii. Zły klimat do "robienia" biznesu potwierdzają decyzje o wycofaniu się z rynku aż pięciu inwestorów: szwajcarski Zurich Financial Services (Zurich, TU, Zurich Życie), amerykański Metropolitan Life, szwedzki Skandinawska Eskilda Banken (Garda-Life, TUiR Partner), austriacko-niemiecki Wüstenrot&Württembergische (Wüstenrot Życie) oraz skandynawskiego If (IF TU). Trzy z tych firm sprzedawały polisy na życie.

Z prognozy KNUiFE wynika, że ci, którzy wykorzystali ten okres na wewnętrzną restrukturyzację, mogą liczyć teraz na dynamiczny rozwój. Od tego roku dynamika przypisu składki brutto ma rosnąć od 12,7%, by w następnych dwóch latach ustabilizować się na poziomie około 15,5%. W cenach bieżących ma być to odpowiednio 11,36 mld zł, 13,49 mld zł, 15,96 mld zł. Przedstawiciele rynku są sceptyczni. Takie wzrosty można byłoby osiągnąć, gdyby rząd wprowadził zachęty podatkowe dla osób oszczędzających w III filarze. Na razie przyszłym emerytom obiecano od 2004 r. zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych. Hossa zacznie się więc nie wcześniej niż za rok. Pod warunkiem jednak, że rząd nie zmieni zdania.Ubezpieczenia majątkowe

- nieco wolniej

Z prognozy KNUiFE wynika, że nadal nieco wolniej będzie rosła składka w dziale ubezpieczeń majątkowych i pozostałych osobowych. Według wstępnych szacunków analityków nadzoru, w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia ze spadkiem poziomu realnej wartości składki o 0,6%, co da w cenach bieżących przypis brutto w wysokości 13,32 mld zł. Ale od tego roku, według prognoz KNUiFE, ma być już zdecydowanie lepiej. Na koniec 2003 r. realny wzrost przypisu składki ma wynieść aż 6,3% (w cenach bieżących ma wynieść 14,47 mld zł). Rok później rynek ma wzrosnąć o 9,2%, do 16,26 mld zł. A w 2005 r. 9,6%, co da już 18,26 mld zł przypisu. Nie wiadomo jednak, na czym nadzór opiera tak optymistyczne prognozy. O ile można przypuszczać, że dział ubezpieczeń na życie rozwinie się dzięki zwolnieniom podatkowym, to trudno uwierzyć w takie wzrosty w dziale ubezpieczeń majątkowych. Jego rozwój do tej pory był w dużym stopniu uzależniony od sytuacji na krajowym rynku motoryzacyjnym (składka brutto z ubezpieczeń komunikacyjnych stanowi około 60% składki działu). A ta, mimo nieśmiałych oznak poprawy, daleka jest od boomu sprzed trzech lat. Pewnym wytłumaczeniem dla prognozowanego przez nadzór przyspieszenia rozwoju sektora ubezpieczeń majątkowych może być zakładane przez rząd zwiększenie tempa wzrostu PKB (w tym roku do 3,5%, a w przyszłym do 5%). Niewykluczone że dodatkowy pozytywny impuls przyniesie wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Z unijnych pieniędzy mają być wszak sfinansowane ogromne projekty infrastrukturalne, które z kolei mogą przyciągnąć kolejne inwestycje w przemyśle.

Być może, zgodnie z teorią wyrównywania ciśnień, czeka nas gwałtowny rozwój ubezpieczeń indywidualnych: odpowiedzialności cywilnej zawodowej, finansowych oraz zdrowotnych (są dużo bardziej popularne w krajach UE). Na pewno w zwiększeniu sprzedaży tych ostatnich szansą są błędy, jakie popełniono np. przy wdrażaniu reformy służby zdrowia. Z badań ubezpieczycieli wynika, że coraz więcej osób, nie tylko tych zamożnych, jest niezadowolonych z jakości usług, jakie oferują placówki publicznej służby zdrowia. Na pewno część z nich zdecyduje się w najbliższych latach na zakup polisy, z której będą mogli pokryć koszty leczenia w prywatnych poliklinikach czy szpitalach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama