Gdyby zainteresowanie ograniczyć do spółek, znajdujących się w długoterminowym trendzie wzrostowym, to lista firm handlowych znajdujących się pod obserwacją zostałaby ograniczona do 3. Oprócz LPP znalazłyby się na niej Stalprofil i Eldorado. Bliski dołączenia do tego grona jest Farmacol. LPP jest jedyną spółką w tym gronie, na której akcjach średnie obroty na sesję w ostatnich 6 miesiącach przekraczają 100 tys. zł. Liderem w całej branży pod względem obrotów jest PGF (660 tys. zł). To też jedyna spółka handlowa wchodząca w skład indeksu WIG20.
Wykres wskaźniki spółek handlowych zaburzył gwałtowny wzrost kursu Oceanu (357%) na jednej z sesji w sierpniu zeszłego roku. Choć to utrudnia analizę, trudno stwierdzić, że długoterminowy trend spadkowy w branży został zakończony. Zanim to gwałtowne odbicie nastąpiło, indeks spadł do najniższego poziomu w historii. Jednocześnie, od jesieni zeszłego roku, wartość wskaźnika branżowego nie notuje nowych minimów. To efekt trwających korekt trendów spadkowych na mało płynnych spółkach, przy utrzymujących się trendach wzrostowych na wykresach liderów.
Ciekawa spółka
Farmacol - po trwającym ponad pół roku wzroście, notowania Farmacolu znalazły się blisko najwyższego poziomu w historii. Do rekordu brakuje jeszcze tylko pokonania ukształtowanego w maju zeszłego roku szczytu (32,1 zł). Trudno jednak przypuszczać, żeby właśnie ta bariera miała zatrzymać zwyżkę. Trend wzrostowy rozwija się bowiem prawidłowo - właśnie została zakończona płytka, lokalna korekta.
Dla określenia poziomu, do jakiego wzrosnąć może kurs akcji, pomocna jest formacja kanału wzrostowego, która opisuje całą ostatnią zwyżkę. Górne ramię kanału zbliża się w tej chwili do 35 zł. To oznacza tylko 10-proc. potencjał wzrostowy. Jednocześnie, żeby spróbować osiągnąć ten zysk, trzeba zaryzykować mniej więcej również 10%. Tyle bowiem w przybliżeniu wynosił spadek kursu podczas dwóch największych korekt trendu wzrostowego. Stosunek ryzyka do zysku kształtuje się na mało zachęcającym poziomie 1. Wskaźnik ten można lekko poprawić, ograniczając nieco zasięg akceptowanego przez nas spadku kursu. Linię obrony można podnieść z 29 zł (tyle otrzymujemy, odejmując 10% od obecnego kursu) do bardzo istotnego z punktu widzenia analizy technicznej poziomu 30 zł. Tutaj wsparcie wyznacza szczyt z listopada zeszłego roku. Do tej wartości zbliża się także linia trendu wzrostowego, czyli dolne ramię kanału wzrostowego.