Reklama

Komisja dostaje, co się jej należy

Mimo ostrego sporu o wysokość opłat na rzecz Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, jaki miał miejsce w ostatnich miesiącach, zarówno giełda, jak i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych płacą stawki zgodne z interpretacją przepisów, popieraną przez KPWiG. W teorii różnice zdań wciąż istnieją, w praktyce sprawa rozejdzie się po kościach.

Publikacja: 08.03.2003 07:54

Zmiana pod koniec ubiegłego roku przepisów regulujących opłaty, jakie kluczowe instytucje rynku kapitałowego wnoszą na utrzymanie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, doprowadziła do ostrego sporu.

7 mln i specjaliści

Najpierw dotyczył on dopłat, jakie GPW i KDPW musiały uiścić w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. W sumie chodziło o ponad 7 mln zł. Pieniądze miały pokryć różnicę między kosztami utrzymania Komisji, wynikającymi z jej budżetu, a kwotą zaliczek przekazanych wcześniej przez instytucje. Nowe regulacje wzbudziły jednak również liczne wątpliwości interpretacyjne. Sprawę, na wniosek Krajowego Depozytu, badali specjaliści z renomowanych kancelarii prawnych. Nie udało nam się dowiedzieć, jakie jest ich stanowisko. KDPW nie zdecydował się na podjęcie innych działań niż zasięgnięcie opinii.

Problem zaliczek

Od początku tego roku najważniejsza jest kwestia wysokości zaliczek, jakie co miesiąc wnoszą KDPW i GPW (chodzi o kwoty rzędu 600-900 tys. zł). Są one obliczane jako ułamek wartości transakcji rynkowych. I w tym tkwił problem. Komisja stała bowiem na stanowisku, że chodzi o wartość transakcji kupna i transakcji sprzedaży papierów (wyraźnie mówiły o tym stare przepisy). Przypominała także, że ani giełda, ani KDPW nie są stronami żadnych transakcji. Giełda jako pośrednik dla domu maklerskiego kupującego akcje, jak i domu sprzedającego walory od obu pobiera prowizję. Podobnie Depozyt, świadczący dla obu usługi rozliczeniowe. GPW i KDPW oceniały, że może chodzić o jedną operację (jej wartość miałaby określać liczba akcji pomnożona przez ich cenę). - Uznaliśmy, że zamysł ustawodawcy był jednak taki, aby opłaty były wnoszone od wartości transakcji kupna i sprzedaży. Nie zmienia to jednak faktu, że przepis nie został jasno sformułowany i mógł budzić wątpliwości - mówi prezes GPW Wiesław Rozłucki.

Reklama
Reklama

Krajowy Depozyt wyjaśnia, że uiszcza opłaty zgodnie z interpretacją Ministerstwa Finansów, czyli - jak określają to przedstawiciele KDPW - "podwójnie". Nie oznacza to jednak, że KDPW zmienił zdanie. - Zaliczki są regulowane, mimo naszego odmiennego stanowiska, ponieważ równocześnie przychylamy się do poglądu, że obowiązek ich wnoszenia ma taki sam charakter, jak zobowiązanie podatkowe - wyjaśnia Ludwik Sobolewski, wiceprezes KDPW.

Co zamiast kłótni?

Wszystko więc wskazuje, że sprawa rozejdzie się po kościach. - Nie podjęliśmy jeszcze decyzji co do dalszych działań - przyznaje wiceprezes Sobolewski. Od przedstawicieli KPWiG nie udało nam się w tej sprawie uzyskać komentarza.

- Myślę, że w sporze przeważył argument, że skoro wymagania wobec Komisji stale rosną, to muszą się znaleźć środki na finansowanie jej działalności. Poza tym GPW i KDPW, mimo słabszej koniunktury na rynku, nie należą do biednych instytucji. Mają spore rezerwy. Większe pożytki niż kłótnie z Komisją może im przynieść przyjrzenie się własnym kosztom. W tym zakresie wciąż mają sporo do zrobienia - ocenia, pragnący zachować anonimowość, przedstawiciel środowiska maklerskiego.

Jak to działa?

Giełda, Centralna Tabela Ofert i Depozyt od stycznia do września każdego roku wnoszą zaliczki na poczet opłat należnych Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Są one naliczane jako część wartości transakcji zawartych na rynku. Następnie KPWiG może zażyczyć sobie dopłaty, jeśli zaliczki nie wystarczą, wraz z innymi dochodami, na pokrycie jej rocznego budżetu. Ten mechanizm został zastosowany po raz pierwszy w ubiegłym roku. Ostateczne rozliczenie za dany rok następuje w marcu następnego roku. Prawo o publicznym obrocie wyznacza maksymalną wielkość obciążeń ponoszonych przez instytucje na rzecz Komisji. Limit odnosi się także do wartości transakcji i sięga 0,015%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama