- Wczoraj nie udało nam się uzyskać poparcia wierzycieli niezbędnego do zawarcia układu. Wciąż prowadzimy z nimi negocjacje. Złożyliśmy wniosek do sądu o zwołanie kolejnego zgromadzenia, ponieważ na rozmowy potrzebujemy więcej czasu. Sędzia komisarz odrzucił naszą prośbę - stwierdził mecenas Dariusz Czyż, reprezentujący zarząd Howella. Postępowaniem układowym miałoby zostać objęte 38,5 mln zł. Główni wierzyciele spółki to banki (m.in. Bank Handlowy i BZ WBK). Aby układ został zatwierdzony, musi go poprzeć ponad połowa wierzycieli, reprezentujących co najmniej 80% wierzytelności. - Teraz czekamy na decyzję sądu, który może umorzyć postępowanie albo zezwolić na dalsze próby zawarcia układu. Jeśli nie moglibyśmy ich podjąć - odwołamy się do sądu wyższej instancji. Podejmujemy wszystkie możliwe kroki, aby uniknąć upadłości - stwierdził D. Czyż.
W 2002 r. Howell zanotował na poziomie skonsolidowanym niemal 50,9 mln zł straty netto, przy przychodach 169,6 mln zł. Zobowiązania grupy wraz z utworzonymi rezerwami wynoszą 64,8 mln zł, z czego większość to długi krótkoterminowe (ponad 56,5 mln zł). Na dalsze istnienie spółki może też mieć wpływ rozstrzygnięcie sporu z fiskusem, który domaga się zapłacenia ponad 8 mln zł z tytułu zaległego podatku VAT.
Mimo że wczorajsza wiadomość nie jest pozytywna dla spółki, jej kurs wzrósł do 26 gr, czyli o 8,3%. Howell zajmuje się deweloperką oraz hurtowym obrotem wyrobami hutniczymi.