Reklama

Były prezes: to szantaż

Warszawska prokuratura zawiesiła postępowanie w sprawie działań byłych menedżerów Szeptela na szkodę spółki. W sądzie leżą jednak pozwy przeciwko nim o naprawienie szkód wyrządzonych firmie. Były prezes uważa, że działania spółki są całkowicie bezpodstawne i ocenia je jako szantaż.

Publikacja: 20.03.2003 07:55

Przed prawie rokiem nowy zarząd Szeptela bardzo krytycznie ocenił działalność poprzedników, wskazując na niegospodarność i rażące błędy w zarządzaniu oraz nadzorze. To miało tłumaczyć fatalne wyniki spółki za 2001 r.

Kto zawinił?

W związku z zarzutami, część menedżerów nie dostała skwitowania z działalności w 2001 roku, a do prokuratury trafiło doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zgodnie z nim, niektórzy menedżerowie mogli się dopuścić nadużyć i działań na szkodę Szeptela. Którzy? Tego spółka nigdy nie powiedziała wprost. Można było tylko domniemywać, że chodzi o osoby, które nie dostały skwitowania z pracy w 2001 r. W grę wchodzi były prezes Michał Skolimowski oraz byli członkowie zarządu Jagadeswara Rao Maddukuri i Maciej Wąż. Absolutorium otrzymał były wiceprezes Andrzej Wyszyński (w czasie jego rządów firma inwestowała np. w upadający Apexim).

- Zarzuty były całkowicie bezpodstawne. W moim przypadku spółka dopuściła się jawnego szantażu, chcąc w ten sposób wymusić na mnie, abym zrezygnował z roszczeń przed sądem pracy dotyczących odprawy - powiedział M. Skolimowski.

Podstawą pisma do prokuratury był, jak informował Szeptel, audyt przeprowadzony przez nowy zarząd, na czele którego stanął Cezary Przybysławski (niedawno zrezygnował z funkcji) i niezależnej kancelarii prawnej. Spółka chciała, aby prokuratura zbadała m.in. zarządzanie firmami zależnymi, celowość podpisania niektórych kontraktów, w tym na doradztwo finansowe oraz umowy najmu siedziby w Warszawie. - Wciąż współpracujemy z prokuraturą. Niedawno przekazaliśmy jej pakiet dodatkowych dokumentów - poinformował nas Michał Makarczyk, rzecznik Szeptela.

Reklama
Reklama

- Oczywiście, nie przedstawiono mi nigdy żadnych zarzutów. Byłem przesłuchiwany w charakterze świadka. Sam wskazywałem przy tej okazji na potrzebę analizy różnych dokumentów. Chcę zwrócić uwagę, że kiedy odchodziłem z firmy, na jej kontach było 68 mln zł w gotówce. Pół roku później nie było na nich ani złotówki. Warto się przyjrzeć, co się z nimi stało. Liczyłem, że prokuratura to wyjaśni - stwierdził M. Skolimowski.

Potrzebni świadkowie

Prokuratura zdecydowała się jednak na zawieszenie postępowania. - Na tym etapie niezbędne było przesłuchanie świadków, którzy są jednak nieobecni, np. wyjechali w interesach za granicę. Sądzę, że w nieodległym terminie postępowanie zostanie podjęte. Nie zostało odłożone ad acta - zapewniła nas Katarzyna Konwerska-Grześkowiak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Komu odszkodowania?

Szeptel zamierzał wystąpić przeciwko byłym menedżerom z roszczeniami odszkodowawczymi. Kwota roszczeń sięgać miała do 2 mln zł. Z naszych informacji wynika, że pozew wpłynął do sądu gospodarczego, który uznał się za niewłaściwy. Pismo zostało przekazane do sądu cywilnego. Rozprawa jeszcze się nie odbyła. - Postępowanie trwa. Obejmuje byłe zarządy Szeptela. W grę wchodzą roszczenia na kwotę w sumie 3,5 mln zł - stwierdził M. Makarczyk. Spółka wystąpiła przeciwko M. Skolimowskiemu (2 mln zł), a następnie rozszerzyła powództwo, pozywając A. Wyszyńskiego (1,5 mln zł).

Z drugiej strony, M. Skolimowski zastanawiał się nad wytoczeniem firmie pozwu o naruszenie dóbr osobistych. - Żądania spółki są całkowicie niedorzeczne. Co do pozwu o ochronę dóbr osobistych, nie wykluczam jego złożenia. Czekam na rozwój wypadków - stwierdził były prezes.

MNI
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama