- Wiemy, że nasz główny akcjonariusz chce sprzedać swoje akcje. Możliwe, że stanie się to w tym roku. Liczymy się z tym, że w spółce pojawi się inwestor branżowy lub finansowy. Ten drugi mógłby być dla nas korzystny ze względu na możliwość pozyskiwania środków i gwarancji na realizowane kontrakty - powiedział prezes Ryszard Kapluk.

Według niego, szacunek wartości akcji będących w posiadaniu Elektrimu oparty jest wyłącznie na obecnej cenie giełdowej i nie oznacza, że taka będzie wartość ewentualnej transakcji. Według informacji prezesa, ponad 21% akcji Rafako zamierza sprzedać również Energo Investment. To jedyni akcjonariusze, posiadający ponad 5% na WZA.

W tym roku producent kotłów energetycznych liczy się z niewielkim zmniejszeniem przychodów w stosunku do rekordowego pod tym względem roku 2002, ale planuje wzrost zysku netto. W tym roku spółka zakłada zwiększenie eksportu z 26 do 38% sprzedaży. Zawarła już wiele kontraktów eksportowych. Startuje też w kilku dużych przetargach krajowych.

W ubiegłym roku grupa Rafako miała blisko 9,1 mln zł zysku netto, przy 557,2 mln zł przychodów. Spółka-matka zanotowała ponad 5,7 mln zł zysku netto przy ponad 463,6 mln zł przychodów ze sprzedaży. - Ubiegłoroczny wynik finansowy mógł być o około 20 mln zł lepszy, gdyby nie upadłość naszego belgijskiego kontrahenta. W związku z tym musieliśmy utworzyć rezerwy - powiedział prezes Kapluk. Ich ewentualne częściowe rozwiązanie w tym roku może jedynie podwyższyć planowany zysk, oparty na podstawowej działalności.

Prezes zapowiedział także uporządkowanie grupy kapitałowej Rafako poprzez sprzedaż akcji i udziałów we wszystkich spółkach, które nie są związane z podstawową działalnością lub w których firma ma pakiet mniejszościowy. Docelowo Rafako chce mieć tylko jedną spółkę zależną - Elwo, producenta elektrofiltrów.