"W krótkim okresie, w czasie najbliższego roku-półtora [ważniejszy - przyp. ISB] jest popyt. W dłuższym okresie czasu oszczędności. Reforma ma na celu pobudzanie oszczędności" - powiedział Wasilewska-Trenkner podczas internetowego czatu na stronach resortu.
Wiceminister powiedziała też, że resort nie chce zwiększać obciążeń podatkowych, a ograniczać wydatki.
"My chcemy zachować podatki co najmniej na obecnym poziomie i ograniczać wydatki. A więc pozostawić tym, którzy wypracowali swoje dochody, więcej pieniędzy" - powiedziała.
Wasilewska-Trenkner zasugerowała jednocześnie, że poziom wydatków w budżecie na 2004 rok wzrośnie o ok. 60 mld zł. Wzrost podatków byłby więc i tak niewystarczający w porównaniu z potrzebami budżetu.
"Można zwiększyć podatki, ale trzeba by je było wówczas zwiększyć bardzo znacząco. W naszym budżecie deficyt już dziś wynosi 38,7 mld zł, tzn. że tyle brakuje dochodów na sfinansowanie wydatków. Wydatków dodatkowych od 2004 roku potrzeb a nam około 60 mld zł, jeśli nie wprowadzimy dostosowań. Te 60 mld zł to jest więcej niż zbieramy rocznie z podatków dochodowych lub jest to kwota stanowiąca około 1/3 wpływów z podatków pośrednich" - powiedziała Trenkner-Wasilewska.