Prawdopodobnie 20-proc. podatek zapłacą od nowego roku również inwestorzy giełdowi. Opodatkowany ma być zysk ze sprzedaży akcji osiągnięty w ciągu jednego roku podatkowego. Straty będzie można rozliczać w ciągu 5 lat. Ci, którzy liczyli na dochody z dywidend opodatkowanych obecnie 15-proc. stawką, stracą na nowych rozwiązaniach. Podatek od dochodów z kapitału ma być liniowy, co oznacza, że dochody ze wszystkich form inwestycji będą obłożone taką samą stawką.
Likwidacja wszystkich ulg podatkowych oraz wspólnego opodatkowania małżonków to 9,3 mld zł dodatkowych wpływów budżetowych w 2007 r. Resort finansów nie wie, co zrobić z tymi pieniędzmi i proponuje rządowi rozważenie, czy zmniejszyć o tę kwotę deficyt budżetowy, zwiększyć wydatki czy też może obniżyć podatki. Swoje szacunki będzie jednak musiał zrewidować. Po ubiegłotygodniowym posiedzeniu rządu wiadomo jedno: wspólne opodatkowanie małżonków pozostanie. Bo choć w programie reformy finansów publicznych zapisano, że zakłada się likwidację wspólnych rozliczeń, to od kilku dni w publicznych wypowiedziach przedstawiciele Ministerstwa Finansów utrzymują, że nikt tego przywileju małżeństwom nie chce odbierać.CIT - 24%, podatek
katastralny - nie więcej niż 2%
Najważniejsza propozycja ministerstwa w tej części to wprowadzenie podatku dla firm od wszystkich typów działalności gospodarczej i rolniczej. Ci, którzy prowadzą dziś działalność jako osoby fizyczne i płacą 19-proc. podatek PIT, stracą na nowych rozwiązaniach. Docelowo stawka CIT ma spaść do 24%. W programie naprawy finansów publicznych zapisano jednak, że samorządy mogą ją jeszcze bardziej zredukować. Nie znaczy to jednak, że w walce o inwestorów w ogóle będą mogły zrezygnować z podatku. Autorzy programu dopuszczają możliwość samorządowych obniżek do 22 lub 20%.
Program naprawy finansów publicznych zakłada także możliwość rozszerzenia katalogu środków trwałych, które przedsiębiorca będzie mógł amortyzować metodą przyspieszoną. To rozwiązanie już obowiązuje, a dotyczy tylko nowych przedmiotów.
Prawdopodobnie od 2005 r. podatek dochodowy zapłacą także rolnicy. Byłby on pobierany ryczałtowo. Stawka ma wynosić 9-10%. Podatek dochodowy ma zastąpić obecnie pobierany podatek rolny. I dlatego, jak uważają autorzy programu, będzie neutralny zarówno dla rolników, jak i gmin, które go pobierają.