Roman Polański otrzymał najbardziej prestiżowego Oscara - za reżyserię "Pianisty". Statuetkami Akademii Filmowej uhonorowano również odtwórcę głównej roli w tym filmie Adriena Brody`ego oraz scenarzystę Ronalda Harwooda. Za najlepszy film uznano jednak amerykański musical "Chicago", który zdobył w sumie 6 statuetek. Za superprodukcjami stoją firmy. Oscary i nominacje przekładają się dla nich na konkretne pieniądze.
Agencja Bloomberga zaczęła depeszę o przyznaniu Oscarów od zdania, że "Chicago" wyprodukowane przez Walt Disney Co. dostało statuetkę za najlepszy film i pięć innych nagród, w tym za drugoplanową rolę kobiecą dla Catherine Zeta-Jones. Dalej agencja pisze, że: - Roman Polański dostał Oscara za najlepszą reżyserię za film "Pianista" wyprodukowany przez Vivendi Universal, a Adrien Brody, który gra w tym filmie polskiego Żyda Władysława Szpilmana, dostał nagrodę za najlepszą rolę męską.
Nicole Kidman, która gra Virginię Woolf w "Godzinach", koprodukcji Miramaxu należącego do Disneya i Viacomu, będącego własnością Paramount Pictures, zwyciężyła w kategorii najlepszej aktorki.
Dla firm producenckich nominacje i nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej przekładają się na pieniądze. Nominacja do Oscarów przysporzyła milionów dolarów dodatkowych przychodów w ciągu kilku tygodni poprzedzających ceremonię. Wszystkie filmy nominowane do głównej nagrody odnotowały wzrost sprzedaży biletów. Nominacje zawsze przyciągają do kin więcej widzów. Publiczność zdobywają nawet te obrazy, które nie mogą liczyć na masową widownię. Na "Chicago" w USA sprzedano bilety za 134,1 mln USD. Transmisję wręczania Oscarów przeprowadziła telewizja ABC, należąca do Walt Disney Co.
Heritage Film na sprzedaż?