Bank Gospodarki Żywnościowej zwiększył do tej pory kapitał o około 600 mln zł. Składa się na to: 300 mln zł pożyczki podporządkowanej z Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, ok. 200 mln zł w akcjach spółek należących do Skarbu Państwa (głównie Orbisu i Telekomunikacji Polskiej) oraz 100 mln zł, które bank wygospodarował z własnych źródeł.
- Bank Gospodarki Żywnościowej zostanie łącznie dokapitalizowany kwotą 1,6 mld zł i będzie to zgodne z decyzją Komisji Nadzoru Bankowego - stwierdziła na wczorajszym posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu Agata Rowińska, dyrektor departamentu instytucji finansowych w Ministerstwie Skarbu Państwa.
Banki, których większościowym lub jedynym właścicielem jest Skarb Państwa (PKO BP, BGŻ i BGK), gromadzą ok. 30% depozytów całego sektora bankowego. Generują ok. 25% sumy bilansowej i udzielają co piątego kredytu. W dalszym ciągu borykają się jednak z poważnymi kłopotami, wynikającymi ze struktury własnościowej i nieokreślonej koncepcji prywatyzacyjnej. Forsowane do tej pory przez rząd pomysły spotykają się z krytyką środowiska bankowego i ekonomistów, którzy twierdzą, że znacznie efektywniejsze byłoby dla banków znalezienie dużego inwestora i przeprowadzenie gruntownej restrukturyzacji niż niejasne formy rozproszonej sprzedaży akcji PKO BP i BGŻ i pozostawienie ich większościowych udziałów pod kontrolą państwa.
Udziały banku PKO BP upublicznione zostaną jeszcze w tym roku. Niedawno wybrano doradcę prywatyzacyjnego. W przypadku BGŻ, oferta publiczna możliwa byłaby dopiero za rok. W tym roku mogłaby nastąpić jedynie emisja dla Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, który docelowo objąłby nawet jedną piątą udziałów banku. Obecnie blisko 70% akcji BGŻ należy do Skarbu Państwa, 28% do banków zrzeszających, a prawie 2% do banków spółdzielczych.