Reklama

Odrabianie strat po styczniowej przecenie

Nie ma podstaw, aby rozpoczęty w styczniu trend spadkowy na akcjach Banku Millennium uznać za zakończony. Jednocześnie wciąż są szanse na utrzymanie długoterminowej tendencji bocznej. Taka kombinacja trendów nie zachęca do kupna, ale też nie przesądza o kontynuacji spadków w najbliższych tygodniach.

Publikacja: 27.03.2003 08:39

Ostatnie 2 tygodnie notowań przyniosły zniżkę kursu. Skłania ona do postawienia kluczowego pytania, czy jest to równoznaczne z powrotem do średnioterminowego trendu. Niestety, obecnie nie można udzielić na nie jednoznacznej odpowiedzi. Wynika to głównie z tego, że na początku lutego dynamiczna przecena została powstrzymana w pobliżu ważnego wsparcia, jakim jest dołek z jesieni 2001 r. Wyznacza on dolną granicę półtorarocznego trendu bocznego, jaki zdominował notowania banku w tym czasie.

W miesiąc kurs stracił 30%

Można zauważyć, że odzwierciedla on brak zdecydowania inwestorów w ocenie wyników działania spółki w tym okresie. Z jednej strony musi martwić trwający od 3 kwartałów spadek przychodów z tytułu odsetek, liczonych narastająco za cztery kwartały. Zostało to poprzedzone trwającym tyle samo okresem stagnacji przychodów. Odbijają się tu, jak w zwierciadle, strukturalne bolączki polskiego sektora bankowego, czyli malejące ze spadkiem stóp procentowych marże odsetkowe i obawy przez rozwinięciem akcji kredytowej, wynikające z braku perspektyw szybkiej poprawy kondycji przedsiębiorstw. Z drugiej strony nie można nie zauważyć, że przez 6 kolejnych kwartałów zwiększał się zysk z działalności bankowej, choć od roku dynamika tej poprawy obniżyła się. Ostatni kwartał ub.r. przyniósł zatrzymanie tej tendencji. Liczony narastająco za cztery kwartały wynik na działalności bankowej obniżył się o ponad 3,5%. To natychmiast znalazło odbicie w wycenie rynkowej. Kurs w ciągu miesiąca spadł o ok. 30%.

Tak silna reakcja inwestorów pogorszyła techniczny obraz spółki. Przede wszystkim zagroziła 1,5-rocznej konsolidacji. To, czy będzie on nadal obowiązywał, w największym stopniu zależy od przebiegu trwającego odbicia. Przez miesiąc od ustanowienia lokalnego dołka na wysokości 2,43 zł kurs zyskał 16,5%, co pozwoliło odrobić około 1/3 styczniowych strat. Wzrost zatrzymała dość obszerna luka bessy z 27 stycznia pomiędzy 2,8-2,85 zł. Jest jasne, że dopóki nie zostanie ona zasłonięta na rynku, będzie się utrzymywać zagrożenie powrotem do spadków. W takiej sytuacji prawdopodobnie zakończyłoby się to przełamaniem minimum z jesieni 2001 r. (2,36 zł). Domknięcie okna bessy stwarzałoby szanse na wykonanie kolejnego ruchu w górę w ramach tendencji horyzontalnej, co oznaczałoby dotarcie kursu w okolice 4 zł.

Ponad wzrostową linią trendu

Reklama
Reklama

Istotnym elementem technicznego obrazu spółki jest krótkoterminowa linia trendu rosnącego, przebiegająca na wysokości 2,63 zł. Tworzy ona - z dołkiem przy 2,59 zł - najważniejsze wsparcie, którego przebicie oznaczałoby zakończenie wzrostu i realizację pesymistycznego scenariusza, oznaczającego spadek poniżej 2,36 zł. Można wtedy oczekiwać, że skala zniżki byłaby porównywalna do tej, jaka wystąpiła w styczniu.

Pozytywnym elementem dla posiadaczy tych walorów jest przekroczenie w marcu minimum z września ub.r. Takie zachowanie kursu jest charakterystyczne dla trendu bocznego. Niepokoi jednocześnie fakt, że kurs nie zdołał pozostać na dłużej powyżej tego poziomu. Nie można wykluczyć, że szerokość trendu horyzontalnego ulegnie zawężeniu. Byłby to najmniej interesujący dla rynku wariant, bo oznaczałby marazm na tych papierach przez najbliższe tygodnie.

Wskaźniki techniczne nie są zbyt pomocne w określeniu przyszłej tendencji. Najwyraźniejszego sygnału można oczekiwać od MACD. W wersji dziennej dotarł on od dołu do poziomu równowagi, w ujęciu tygodniowym po ubiegłorocznej dwukrotnej próbie wyjścia ponad poziom zero osiąga najniższe wartości od ponad roku. Potwierdza to przebywanie kursu w obu perspektywach czasowych w trendzie zniżkowym.Podsumowując, skala wzrostu, rozpoczętego w pierwszych dniach lutego, jest zbyt mała, by mówić o zniknięciu zagrożenia dalszym ruchem na południe. Sytuacja nie jest jeszcze rozstrzygnięta, ale kierunek średniookresowego trendu nakazuje ostrożność i pozostawanie poza rynkiem tych akcji. Dopóki nie zostanie przebite wsparcie przy 2,59 zł, ich posiadacze mogą liczyć na dalszą poprawę notowań. Zamknięcie poniżej 2,59 zł będzie sygnałem sprzedaży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama