PARKIET dotarł do uchwały rady nadzorczej Perły z 11 lutego tego roku. Zgodnie z nią, lubelska spółka dostała zgodę na nabycie 10% akcji Pepeesu. Uchwałę tę sygnował przewodniczący rady Józef Hubert Gierowski, który jest właścicielem 51% akcji Perły i jednocześnie oficjalnie kontroluje 22% akcji Pepeesu. Lubelska firma bez zgody KPWiG może jednak nabyć tylko 3%. Walory Perły, jako podmiotu kontrolowanego przez prywatnego inwestora, sumuje się bowiem do tych, które posiada on sam. Gdyby więc Perła kupiła 10% - jak wynika z uchwały jej rady nadzorczej, przekroczony zostałby próg 25% głosów. A na to musi zgodzić się KPWiG. Do tej pory ani J.H. Gierowski, ani kontrolowana przez niego Perła nie otrzymali takiej zgody. - Dokładnie przyglądamy się wszystkim transakcjom na akcjach Pepeesu - ostrzega Michał Stępniewski, rzecznik prasowy KPWiG. Kurs akcji Pepeesu wzrósł z 7,6 zł pod koniec stycznia tego roku do prawie 9 zł na początku marca. Na piątkowej sesji walory te kosztowały 7,60 zł.
W uchwale rady nadzorczej Perły czytamy również, że zarząd spółki został zobowiązany do opracowania transakcji, której celem miałoby być przejęcie majątku należącego w 100% do Pepeesu Browaru Łomża. Miałoby to nastąpić albo poprzez umowę dzierżawy, albo wynajęcia. Zarząd miał czas na opracowanie projektu do końca lutego. Prezesem zarządu Perły jest Czesław Szczepaniak. Do zeszłego tygodnia był też prezesem Browaru Łomża. Zrezygnował z tej funkcji na 3 dni przez aresztowaniem zarządu Pepeesu. Z naszych informacji wynika, że nie był on zwolennikiem fuzji dwóch browarów. - Zostałem powołany na stanowisko prezesa Browaru Łomża, aby poprawić wyniki firmy. Moja misja się skończyła, więc odszedłem - stwierdził Cz. Szczepaniak. Przeciwni uchwale rady nadzorczej Perły był przedstawiciel mniejszościowego akcjonariusza, małopolskiego browaru Strzelec.
Przypomnijmy, że w czwartek sąd aresztował prezesa i wiceprezesa Pepeesu. Postawiono im zarzuty działania na szkodę spółki. Chodziło m.in. o wydzielanie firm i niejasne powiązania biznesowe z Łukbutem. Łukowska spółka zbankrutowała w zeszłym roku. W jej akcjonariacie, oprócz J.H. Gierowskiego, była ta sama grupa inwestorów, co obecnie w Pepeesie, a jeszcze wcześniej w Animeksie i Boryszewie.
W piątek wieczorem Pepees poinformował, że aresztowani członkowie zarządu zostali odwołani. Ich miejsce zajęli Krzysztof Piotrowski i Janusz Baczewski.